Spłonął klub sztuk walki. Kibice i okoliczni mieszkańcy chcą go razem odbudować

Polska

Kibice zorganizowali pomoc i chcą odbudować budynek doszczętnie spalonego klubu sportowego Corpus Gym w Gdańsku-Brzeźnie, gdzie prowadzone były zajęcia z kickboxingu i muay thai. Policja podejrzewa, że przyczyną pożaru mogło być podpalenie. Siedziba klubu stanęła w ogniu w nocy z soboty na niedzielę. Ogień strawił sprzęt treningowy, szatnie, ring i pamiątki z zawodów.

W ciągu trzech dni zebrano 2,5 tys. zł, jednak to zaledwie jeden procent kwoty, jaka potrzebna jest na odbudowę klubu.

 

Jak powiedział Polsat News właściciel Corpus Gym Dobrosław Bielecki, sympatycy klubu dzwonią do niego, proponując pomoc w remoncie, oferując materiały budowlane i ręce do pracy.

 

- Jestem w szoku. Jestem pełen nadziei, że to by stanęło dwa razy lepsze i większe. Jeżeli się uda, to naprawdę wszystkim dziękuje i zachęcam, żebyśmy pokazali, że nie można pozwolić takim ludziom niszczyć polskiego sportu - powiedział reporterowi Polsat News Dobrosław Bielecki.

 

Klub spłonął doszczętnie. Można go odbudować, ale bezpowrotnie utracone zostały pamiątki i puchary zebrane w ciągu dziesięciu lat istnienia Corpus Gym.

 

Funkcjonariusze policji przeszukują spalone pomieszczenia klubu, analizują monitoring i przesłuchują świadków. Śledztwo ws. podpalenia jest w toku.

 

Polsat News

 

pam/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze