"Nie czuję się winna". Gronkiewicz-Waltz nie stawi się przed komisją weryfikacyjną

Polska

Nie czuję się winna afery reprywatyzacyjnej, dlatego że postępowałam zgodnie z prawem; nie mam zamiaru stawiać się przed komisją weryfikacyjną, bo jest niekonstytucyjna - powiedziała w piątek prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Prezydent Warszawy pytana w piątek przez dziennikarzy, jak ocenia komisję weryfikacyjną, powiedziała: - Uważam, że komisja jest niekonstytucyjna. Wskazała, że taką opinię wydał m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich. Według niej nie ma gdzie sprawdzić konstytucyjności komisji, bo Trybunał Konstytucyjny jest "atrapą".

 

- W związku z tym nie mam zamiaru stawić się (przed komisją), bo jest niekonstytucyjna  podkreśliła Gronkiewicz-Waltz.

 

"Typowa bolszewicka komisja"

 

Dopytywana, które zapisy świadczą, że komisja jest niekonstytucyjna, odpowiedziała: "Przede wszystkim jest trójpodział władzy naruszony, dlatego że w komisji weryfikacyjnej jest się jednocześnie prokuratorem, sędzią i wykonawcą". Oceniła, że to jest "taka typowa, bolszewicka komisja".

 

Zapytana, czy nie boi się tego, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro będzie próbował doprowadzić ją mimo wszystko przed komisję, odparła: - Niech próbuje.

 

Gronkiewicz-Waltz na pytanie, czy czuje się winna afery reprywatyzacyjnej, odpowiedziała: - Nie czuję się, dlatego że postępowałam zgodnie z prawem. Jestem pierwszą i jedyną osobą, która doprowadziła do uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej po 26 latach. Nikt tego nie zrobił, tylko ja.

 

Wyraziła też obawę, że prace komisji mogą spowolnić działania prokuratury ws. reprywatyzacji. - Współpracujemy z prokuraturą. Przecież my do tej pory wysłaliśmy im tysiące stron (...). (Prokuratura) będzie spowolniona przez tę komisję - dodała.

 

"Budzimy śpiochy"

 

Prezydent przekonywała też, że miasto działa ws. reprywatyzacji. - Przede wszystkim budzimy "śpiochy". Już żeśmy około setki ogłoszeń zamieścili w prasie. "Śpiochy" się zgłosiły, zobaczymy, czy się nadają do zwrotu, czy nie" - mówiła. Dodała, że dzięki małej ustawie reprywatyzacyjnej wyeliminowani zostali "wszelcy" kuratorzy. - Nie ma już kuratorów dla osób, które mogą zostać uznane zmarłych i to jest nasz dorobek, bo nikt tego więcej nie podjął - wskazała.

 

"Niech on się boi"

 

W piątek w TVP1 minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro pytany o wcześniejsze deklaracje prezydent Warszawy, że nie stawi się ona przed komisją, stwierdził, że patologie w stolicy działy się "pod skrzydłami" PO i Gronkiewicz-Waltz. Zarzucił jej, że nie zrobiła nic, aby "przeciąć dramat" rozgrywający się w Warszawie. Według Ziobry prezydent Warszawy "panicznie boi się" przyjścia przed komisję i nie chce składać zeznań ani odpowiadać na pytania, bo oglądaliby to wszyscy Polacy.

 

Poproszona o komentarz do tych słów Gronkiewicz-Waltz powiedziała: - Niech on się boi za to, co teraz robi. Ja się nie boję.

 

PAP

kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze