Cztery pięciometrowe feniksy kanaryjskie ustawiono na rynku w niedzielę. Urząd Miasta w Katowicach w ubiegłym roku wypożyczył rośliny z miejskiej palmiarni w Gliwicach. Zimę palmy bezpiecznie spędziły pod dachem. W niedzielę ponownie ustawiono je na rynku. Jednak zmiana pogody i nocne przymrozki mogły im zaszkodzić.

 

Sprawdzone metody sadowników

 

- Palmy wytrzymują spadki temperatur do minus 5 stopni Celsjusza, ale raczej jesienią, natomiast wiosną, kiedy budzą się do życia, są słabsze i trzeba je szczególnie chronić - powiedział "Dziennikowi Zachodniemu" Krzysztof Kaczorowski z zespołu prasowego Urzędu Miasta Katowice.

 

Miasto sięgnęło więc po stary sposób sadowników. Przy każdej z palm ustawiono koksownik z węglem, który miał ogrzewać roślinę.

 

Dziennik Zachodni, Urząd Miasta Katowice