Łukaszenka chce, by lekcje zaczynały się od godz. 9. "Nie oglądać się na to, że rodzicom jest trudno"

Świat
Łukaszenka chce, by lekcje zaczynały się od godz. 9. "Nie oglądać się na to, że rodzicom jest trudno"
pixabay.com/public domain

- Trzeba zmienić grafik pracy szkół. Lekcje nie powinny zaczynać się wcześniej niż o dziewiątej rano - powiedział w piątek prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka. Jego zdaniem nawet dorosłemu trudno jest wstawać o szóstej rano.

Według Łukaszenki dzieci, które dojeżdżają do szkoły, zwłaszcza na wsi, muszą wstawać o szóstej rano. - Czy to jest normalne? Nawet dorosłemu człowiekowi trudno jest wstać o szóstej - ocenił prezydent, cytowany przez agencję BiełTA.

 

I chociaż, jak powiedział, część rodziców jest takim zmianom przeciwna, „trzeba myśleć przede wszystkim o zdrowiu dzieci”.

 

Łukaszenka porusza temat późniejszego rozpoczynania lekcji już po raz kolejny. Po raz pierwszy mówił o tym jesienią 2016 roku. Także podczas kwietniowego orędzia do narodu i parlamentu skarżył się, że jego młodszy syn Mikałaj musi wstawać o wpół do siódmej rano, żeby zdążyć do szkoły. Zwracając się do ministra edukacji prezydent powiedział: "Trzeba zaczynać o dziewiątej! I nie oglądać się na to, że rodzicom jest trudno wysłać dziecko do szkoły (na tę godzinę), bo wcześniej idą do pracy. (Dodatkowa) godzina snu dla dziecka - to jest tego warte!"

 

Minister edukacji Ihar Karpienka mówił potem w wywiadzie dla portalu TUT.by, że "należy to zrobić mądrze, biorąc pod uwagę interesy dzieci, rodziców, nauczycieli i całego społeczeństwa". Jego zdaniem sprawę należy dokładnie przeanalizować.

 

PAP

pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze