Słowa Prof. Lecha Morawskiego, sędziego Trybunału Konstytucyjnego padły na panelu dotyczącym kryzysu konstytucyjnego w Polsce na uniwersytecie w Oxfordzie (Wielka Brytania). W wystąpieniu Morawski najpierw przeprosił za swoje błędy językowe, później powiedział, że spróbuje wyjaśnić, dlaczego polski rząd spotyka się z krytyką. Na początku referatu wyraził opinię, że rząd w Polsce nie jest popierany przez establishment i elity, ale przez "zwykłych ludzi".

 

"Wszechogarniająca korupcja"

 

Ogromne kontrowersje wzbudziły słowa dotyczące korupcji, które padły podczas wystąpienia. Morawski tłumaczył, że reformy wprowadzane przez rząd mają ją zwalczać. Zareagował na nie sędzia Stanisław Biernat, który napisał list do prezes TK, Julii Przyłębskiej.

 

"W swoim referacie p. L. Morawski mówił o wszechogarniającej korupcji rujnującej Polskę, w którą włączeni są »czołowi politycy, czołowi prawnicy, sędziowie, między innymi Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego«. Na te okoliczności p. Morawski zadeklarował dostarczenie »przez nas« (nie wyjaśniając kogo ma na myśli)  »niepodważalnych dowodów« - napisał Biernat.

 

Dokładny cytat z referatu brzmiał:

 

"The reforms implemented by the Polish government are main at fighting of all-embracing corruption in Poland. The corruption which ruins my country. The corruption in which are involved top politicians, top lawyers, judges, among others judges of Supreme Court, of Constitutional Tribunal. Maybe very strong words but we can give undisputed evidences (...)".

 

 

"Zwracam się o zajęcie się wypowiedziami"

 

"Zwracam się do Pani o zajęcie się w trybie natychmiastowym wypowiedziami p. Lecha Morawskiego na konferencji w Oxfordzie w dniu 9 maja 2017 r.

 

Wnioskuję, aby zażądała Pani od p. L. Morawskiego przedstawienia tych »niepodważalnych dowodów«. W przeciwnym razie wnoszę, aby Pani stwierdziła, że mówca kłamał i ogłosiła to publicznie"

 

W ostatnich kilkunastu miesiącach wielokrotnie i na różne sposoby podważa się prestiż Trybunału Konstytucyjnego i jego sędziów. Ale wypowiedź p. L. Morawskiego zawiera nowy, niewystępujący dotąd atak i to pochodzący z wewnątrz Trybunału, bowiem mówca przedstawia się jako sędzia Trybunału.

 

Pomijam w tym miejscu inne, szokujące stwierdzenia L. Morawskiego zawarte w jego wystąpieniu" - napisał Biernat.

 

Słowa skomentowali też posłowie opozycji, m.in. Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

 

- Oczekuję, że sędzia-dubler, pan Lech Morawski podzieli się nie tylko z zagranicznymi studentami, ale też z polską prokuraturą, którzy to sędziowie TK i Sądu Najwyższego oraz politycy są skorumpowani - powiedziała posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz, komentując wypowiedź nagranie ze spotkania ze studentami Uniwersytetu Oksfordzkiego, w którym uczestniczył m.in. Lech Morawski.

 

Powołanie na sędziego TK

 

Morawski został wybrany do TK w grudniu 2015 r. przez Sejm jako kandydat klubu PiS. Jego oraz wybranych wtedy do TK innych kandydatów PiS Mariusza Muszyńskiego i Henryka Ciocha poprzedni prezes TK Andrzej Rzepliński nie dopuszczał przez ponad rok do orzekania w TK. Powoływał się na wyroki TK o tym, że ich miejsca mają być zajęte przez trzech sędziów wybranych w październiku 2015 r. przez Sejm poprzedniej kadencji na podstawie prawnej uznanej przez TK za zgodną z konstytucją. PiS podkreślało, że nie ma żadnej podstawy prawnej, by Rzepliński nie dopuszczał do orzekania sędziów TK wybranych przez Sejm i zaprzysiężonych przez prezydenta Andrzeja Dudę.

 

20 grudnia 2016 r. ówczesna p.o. prezes sędzia Julia Przyłębska, która zastąpiła Rzeplińskiego po wygaśnięciu jego kadencji, w pełni włączyła całą trójkę do prac Trybunału Konstytucyjnego.

 

Homoseksualiści "nie są ścigani"

 

Prof. Lech Morawski w 1 godzinie i 1 minucie nagrania wypowiada się też o sytuacji homoseksualistów w kraju.

 

- Polski rząd jest przeciw homoseksualistom, ale nie są ścigani – powiedział. Po tych słowach na sali rozległy się śmiechy. Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus domaga się wyjaśnień dotyczących tej opinii.

 

 

polsatnews.pl, PAP