Mohamed Sami Gomaa miał też powiedzieć w rozmowie z prywatną telewizją CBC, że lekarze nie zbadali, czy Polka doznała gwałtu, bowiem nie zgłosiła ona takiego zdarzenia.

 

BBC podaje, powołując się na pracowników szpitala, że po próbach samobójczych kobieta została skrępowana, ale udało jej się uwolnić, po czym zaatakowała jedną z pielęgniarek, a następnie wyskoczyła przez okno. Upadek w konsekwencji zakończył się jej śmiercią.

 

"Polskie ministerstwo spraw zagranicznych powiedziało, że za wyjaśnienie okoliczności śmierci odpowiadają egipskie władze" - informuje BBC.

 

bbc.com