Zarówno akcja ratunkowa, jak i poszukiwawcza zostały zakończone. Jeszcze we wtorek nad Zalewem Szczecińskim latał policyjny śmigłowiec, a strażacy penetrowali pobliskie szuwary.

 

Szanse na odnalezienie kogokolwiek żywego są znikome.

 

Odnaleziono jedno ciało

 

Jacht zatonął w niedzielę wieczorem. O zaginięciu poinformowała służby córka jednego z poszukiwanych mężczyzn, która zgłosiła się na komendę policji w Świnoujściu.

 

Samolot Straży Granicznej "Mewa" odnalazł w poniedziałek przewrócony jacht.

 

Później tego samego dnia ciało jednego żeglarza w kamizelce ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego znaleźli w wodzie w rejonie Zatoki Skoszewskiej.

 

"Zalew Szczeciński się zmienia"

 

- Nie znamy bezpośredniej przyczyny wypadku. Te przyczyny poznamy po dochodzeniu prowadzonym przez policję. Trzeba pamiętać o tym, że po zimie Zalew Szczeciński się zmienia. To nie jest uregulowany tor wodny, po którym można swobodnie pływać - powiedział Polsat News Jacek Leczaj z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.

 

Sprawę wypadku wyjaśnia zespół prokuratorski i komisja ds. badania wypadków morskich.

 

Polsat News