Delegacja amerykańskiego Kongresu z wizytą u Dalajlamy

Świat
Delegacja amerykańskiego Kongresu z wizytą u Dalajlamy
wikipedia.org\cc by-sa 3.0\

Delegacja amerykańskiego Kongresu złożyła we wtorek wizytę w siedzibie Dalajlamy XIV w Indiach, chcąc zwrócić uwagę na problem praw człowieka w Tybecie, w czasie gdy relacje między prezydentem USA Donaldem Trumpem a Chinami ulegają ociepleniu.

Przedstawicielka Demokratów w Izbie Reprezentantów Nancy Pelosi wraz z dwupartyjną delegacją udała się do Dharamśali, miasta w północnych Indiach, gdzie rezyduje 81-letni, najwyższy przywódca duchowy Tybetańczyków. Spotkanie to nie spotka się z aprobatą Chin, które uważają dalajlamę za separatystę.

 

Dalajlama: to jest mój drugi dom

 

Dalajlama XIV przywitał delegację w swojej położonej na wzgórzu rezydencji, mówiąc: "To jest mój dom" i zaraz poprawił się: "To jest mój drugi dom. Mój prawdziwy jest po drugiej stronie" Himalajów.

 

Następnie opowiadał o swoim życiu jako uchodźcy od 1959 roku; wyraził głębokie zaniepokojenie sytuacją 400 mln buddystów mieszkających w Chinach oraz chęć wizyty w tym kraju. Uważa on jednak, iż nie jest to możliwe, dopóki przez władze w Pekinie uważany jest za człowieka niebezpiecznego.

 

Trwające od kilku tygodni napięcia wokół Korei Płn. i przeprowadzonych przez nią prób rakietowych, spowodowały konieczność nawiązania współpracy USA z Chinami, a spotkanie z Dalajlamą może odbić się negatywnie na stosunkach obydwu krajów.

 

Dalajlama chciał odwiedzić prezydenta USA

 

Prezydent Trump w trakcie swojej kampanii zapowiadał zmianę polityki handlowej z Chinami i ograniczenie deficytu handlowego, uważając także, że kraj ten dopuszcza się manipulacji walutami. Po wizycie prezydenta Chin Chin Xi Jinpinga w Białym Domu zapoczątkowany został 100-dniowy okres renegocjacji umów handlowych.

 

Po wygranej Trumpa Dalajlama chciał odwiedzić prezydenta USA, jednakże biorąc pod uwagę napiętą sytuację międzynarodową i współpracę Waszyngtonu z Chinami w sprawie Korei Płn. jest raczej mało prawdopodobne, że prezydent zaryzykuje pogorszenie się stosunków z Państwem Środka.

 

Sytuacja w Tybecie uległa pogorszeniu

 

Pelosi odwiedziła Dalajlamę po raz ostatni w 2008 roku, po krwawym stłumieniu przez Chiny zamieszek w Tybecie, które wybuchły z okazji 49. rocznicy stłumienia antychińskiego powstania. Strona chińska informowała o 18 ofiarach śmiertelnych, jednakże tybetański rząd na uchodźstwie szacuje ich liczbę w setkach.

 

Zgodnie z ocenami ekspertów i obrońców praw człowieka sytuacja w Tybetańskim Regionie Autonomicznym uległa od tego czasu pogorszeniu, chińskie władze systematycznie wprowadzają regulacje prawne mające na celu całkowite zasymilowanie Tybetańczyków z Chinami.

 

Chiny przejęły kontrolę nad Tybetem w roku 1950, nazywając to "pokojowym wyzwoleniem", od tego czasu wywierają wpływ na zagraniczne rządy, aby unikały kontaktów z przywódcą Tybetańczyków.

 

PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze