Na początku maja żółtaczkę pokarmową zdiagnozowano u dwóch mężczyzn, którzy mogli stołować się w jednym z lokali gastronomicznych, gdzie wykryto źródło infekcji. Jako trzecia zachorowała pięcioletnia dziewczynka z Przedszkola Publicznego nr 7 przy ul. Piastowskiej w Ostrowie Wielkopolskim.

 

Jak poinformowała Państwowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Ostrowie Wielkopolskim, na terenie miasta Ostrowa Wielkopolskiego i powiatu ostrowskiego od początku lutego do 8 maja odnotowano w sumie 23 przypadki zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A Hospitalizowanych jest czworo pacjentów, reszta została wypisana do domów. Wśród chorych jest dwoje dzieci.

 

Pracowali przy produkcji i dystrybucji żywności

 

- Pierwsze przypadki ostrowskie - i tutaj muszę powiedzieć, niestety, były związane ze "spożywką", czyli jedne osoby pracowały przy produkcji żywności, inne były przy dystrybucji żywności - poinformował Andrzej Biliński, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Ostrowie Wielkopolskim.

 

Dodał, że zawsze taka sytuacja jest niepokojąca, "ponieważ żółtaczka typu A, zwana żółtaczką pokarmową, przy nieprzestrzeganiu reżimu higienicznego, przy nawet niedokładnym umyciu rąk i zetknięciu tych rąk z żywnością powoduje kolejne przypadki i taką sytuację mieliśmy w Ostrowie".

 

Profilaktyka, czyli szczepienia ochronne

 

Biliński zaznaczył, że przed żółtaczką pokarmowa najlepiej chroni profilaktyka, a najbardziej skuteczne są szczepienia ochronne. - W Polsce jest pełna możliwość zaszczepienia, ale niestety są to szczepienia płatne. I tutaj jest pewien szkopuł, ponieważ po prostu nie wszystkie osoby na te szczepienia stać - dodał.

 

Wyjaśnił, że druga, równie istotna rzecz, to "zapobieganie poprzez przestrzeganie reżimu sanitarnego przy produkcji żywności, przy dystrybucji żywności".

 

Śledztwo prokuratury

 

W kwietniu Prokuratura Rejonowa w Ostrowie Wielkopolskim wszczęła śledztwo ws. zakażeń wirusowym zapaleniem wątroby typu A na terenie powiatu ostrowskiego.

 

Czynności prowadzone są na postawie art. 165 kodeksu karnego, który mówi, że "kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

 

Polsat News