Zapytany w radiowej "Trójce", co czuje po wygranej Emmanuela Macrona w wyścigu o fotel prezydencki we Francji Gowin stwierdził, że "zaciekawienie". - Emmanuel Macron jest trochę niezapisaną kartą w europejskiej polityce. Jest politykiem młodym, stoi na czele nowego ruchu politycznego - dodał.

 

Niezależny kandydat Emmanuel Macron zdobył w niedzielę 66,06 proc. głosów w II turze wyborów prezydenckich we Francji - wynika z danych opublikowanych w poniedziałek nad ranem przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Francji. Jego rywalka Marine Le Pen zdobyła 33,94 proc. oddanych głosów. Frekwencja wyniosła 74,62 proc.

 

Na uwagę dziennikarki, że Macron posiada państwowe doświadczenie wskazał, że "nie jest to jakieś doświadczenie, które by zwalało z nóg."

 

"Francja wybrała kurs na stabilizację"

 

- Życzę panu prezydentowi, żeby nie zabrakło mu odwagi i determinacji do reformy gospodarki francuskiej - to jest w interesie całej Europy, całej Unii Europejskiej - mówił Gowin. Dodał, że liczy również na to, że Macron pogłębi swoje doświadczenie międzynarodowe i że będzie "opierał swoje opinie o sytuacji w innych krajach nie na tekstach gazetowych, tylko na pogłębionych analizach dyplomatycznych" - zaznaczył.

 

- Niewątpliwie Francja wybrała kurs na stabilizację sytuacji w Unii Europejskiej i, co dla mnie jest jeszcze ważniejsze, na stabilizację także swojej polityki dotyczącej bezpieczeństwa - powiedział. Przypomniał, że Marine Le Pen zapowiadała wystąpienie Francji z NATO.

 

"Mam świadomość, że Warszawa nie będzie pierwszą stolicą"

 

Gowin zauważył, że w czasie kampanii Macron "uderzał w tony bardzo protekcjonistyczne". - To jest dosyć specyficzny pomysł na pogłębianie integracji europejskiej przez izolację tej grupy państw najbogatszych - dodał Gowin odnosząc się do zapowiedzi Macrona dotyczących jego prezydentury.

 

Wicepremier wyraził nadzieję, że szybko dojdzie do spotkań na wysokim szczeblu. Dodał, że ma "świadomość, że Warszawa nie będzie pierwszą stolicą, którą odwiedzi nowy prezydent Francji."

 

PAP