W naczepie pojazdu funkcjonariusze odkryli w ubiegły piątek ponad 4,5 tony suszu tytoniowego, kierowca ciężarówki nie posiadał jednak żadnych dokumentów przewozowych towaru.

 

Mężczyzna wyjaśnił, że odebrał paczki z tytoniem z tzw. "biłgorajskiego zagłębia tytoniowego" i miał je dostarczyć do centralnej Polski, prawdopodobnie do nielegalnej fabryki papierosów.

 

Funkcjonariusze prowadzą śledztwo, aby ustalić miejsce, w którym kierowca odebrał tytoń oraz adres odbiorcy, do którego miał trafić nielegalny towar.

 

 

polsatnews.pl