- Bitwa pod Pueblą pozostanie dla nas przykładem niewyobrażalnego męstwa i hartu narodu meksykańskiego w walce o swój kraj i w obronie swej wolności - oświadczył prezydent Trump, dodając, iż pozostanie ona "ważnym symbolem meksykańskiej odwagi i determinacji".

 

Trump, wyrażając podziw dla męstwa narodu meksykańskiego w rocznicę bitwy, w której 4 tys. słabo uzbrojonych Meksykanów stanęło do zwycięskiej walki z 6-tysięcznym francuskim korpusem ekspedycyjnym Napoleona III, nie podjął jednak tradycji, jaką było z okazji 5 maja kierowanie przez amerykańskich prezydentów orędzia do hiszpańskojęzycznych społeczności imigracyjnych w USA.

 

Przyjęcie obok Białego Domu

 

Od 2001 r. prezydenci USA uczestniczyli tradycyjnie co roku w uroczystym przyjęciu w Białym Domu z okazji 5 maja. W tym roku przyjęcie nie odbyło się po raz pierwszy w Białym Domu, lecz w budynku obok i miało znacznie skromniejsza oprawę, a jego gospodarzem był wiceprezydent Mike Pence.

 

Pence podkreślił w przemówieniu na przyjęciu, że prezydent Trump "wierzy w możliwość realnej i pozytywnej reformy imigracyjnej", a administracja amerykańska pragnie "okazać wiele serca" przy rozwiązywaniu problemu.

 

Stosunki Donalda Trumpa ze społecznością hiszpańskojęzyczną w USA często sprawiają wrażenie napiętych po tym, jak prezydent wydał polecenia dotyczące przyspieszenia deportacji jej przedstawicieli i po jego zapowiedziach dotyczących budowy muru na granicy z Meksykiem.

 

PAP