"Prezydent upokarzany przez ministrów chciał zaznaczyć swoją obecność". Miller o pomyśle zmiany konstytucji

Polska

- Ja oceniam, że jest to pomysł niedojrzały, chaotyczny i raczej mający miejsce z pobudek ambicjonalnych. Pan prezydent upokarzany przez ministra obrony narodowej, przez różnych ministrów, chciał 3 maja zaznaczyć silnie swoją obecność. I zaznaczył, ale w sposób dalece niedojrzały - ocenił w programie "Prezydenci i premierzy" były premier Leszek Miller.

Były szef SLD podkreślał ogromne znaczenie obowiązującej obecnie konstytucji, pod którą Polska wstąpiła do Unii Europejskiej oraz w struktury NATO. - Przecież pod rządami tej konstytucji Polska weszła do NATO, Polska weszła do UE. Pod rządami tej konstytucji pracowało, o ile dobrze pamiętam, czterech prezydentów i dziewięciu premierów - mówił Miller.

 

"Prezydent, który nie okazał szacunku dla obecnej konstytucji"

 

- I dzisiaj taka uwłaczająca gadanina, że ta konstytucja jest postkomunistyczna, neobolszewicka czy konstytucja przejściowa, o czym rok temu mówił prezydent Duda - zaznaczył Miller. - No jaka przejściowa? To jesteśmy częściowo w NATO i UE? Państwo jest przejściowe? - dodał.

 

Z kolei były prezydent Bronisław Komorowski ocenił, że "można zmieniać konstytucję i ona była zmieniana, to nie jest tabu". Jego wątpliwości budzi jednak fakt, kto zaproponował zmiany.

 

- Ja się dziwię, dlaczego z inicjatywą zmiany tak daleko idącej wychodzi prezydent, który nie okazał szacunku obecnej konstytucji, wręcz odwrotnie - uczestniczył w jej łamaniu - stwierdził Komorowski.

 

"Zmiana dla zmiany"

 

Jego zdaniem, rząd powinien "tworzyć klimat sprzyjający porozumieniu w kwestii konstytucji, a nie wywoływać burzę w szklance wody". - Poza tym radziłbym by wyjść z konkretnymi propozycjami uzgadnianymi także z opozycją, a dopiero potem robić referendum nad jakimś dojrzałym projektem, nad konkretną propozycją, a nie nad zmianą konstytucji - dodał były prezydent.

 

- Zmiana dla zamiany nie jest niczym dobrym, a bywa często tak, że zmiana dobrego na lepsze kończy się kiepsko po prostu - przekonywał Komorowski.

 

Dla byłego premiera Waldemara Pawlaka ważne jest, by zadać pytanie, w jakim trybie będzie realizowany pomysł na zmianę konstytucji. - Jeśli w demokratycznym - to jest to określone w konstytucji, w prawie. Ale widzimy, że ostatnio te zasady niekoniecznie są przestrzegane - powiedział Pawlak.

 

"Ostatni taki plebiscyt odbył się w Turcji"

 

- Jeśli to będzie tryb rewolucyjny, to można sobie wyobrazić, że będzie projekt, nad którym będzie plebiscyt ogólnopaństwowy - dodał Pawlak. Zaznaczył, że tego typu rozwiązania można zauważyć, "bo chociażby ostatni taki plebiscyt odbył się w Turcji, gdzie w podobnej melodii ta dyskusji trwała". Pawlak dodał, że dotyczyła ona znacznego wzmocnienia urzędu prezydenta.

 

- Wydaje się, że nad konstytucją należy dyskutować trochę inaczej. I nawet jeśli angażujemy poważne środowiska społeczne, to prezydent przewodniczy Radzie Dialogu Społecznego, gdzie są przedstawiciele rządu, gdzie mógłby też pewne elementy funkcjonowania ustroju państwa skonsultować. Pojawiła się wrzutka medialna, która zabłysła teraz na pierwszych stronach portali - podkreślił Pawlak.

 

W środę podczas uroczystości w 226. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że chce, aby w sprawie Konstytucji Rzeczypospolitej odbyło się w przyszłym roku referendum. Prezydent podkreślił, że wierzy, iż to przedsięwzięcie uda się przeprowadzić ponad podziałami.

 

Polsat News

pam/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze