Andrzej Supron, zapaśnik, mistrz świata i Europy, wicemistrz olimpijski, stwierdził, że rekordów "nikt gumką nie wymaże".

 

- Kiedy my się dowiadujemy (o dopingu w sporcie - red.)? Kiedy gdzieś coś wypłynie. Co było z Armstrongiem? Gdyby koledzy nie powiedzieli, to nikt by się nie dowiedział. Co było z lekkoatletami rosyjskimi? Gdyby ktoś tam im nie oddał pieniędzy też byśmy się nie dowiedzieli - wyliczał zapaśnik.

 

- Najgorsze jest jeszcze to, że w danych dyscyplinach to nie jest potępiane. Jeżeli ktoś kogoś złapie, to on nie mówi "gnoju, ty oszukiwałeś", tylko mówi "miałeś pecha, że cię złapali" i to jest całe nieszczęście - podsumował Supron.

 

"Kto ma w tym interes?"

 

- Ja zawsze się zastanawiam przy okazji tego typu rozważań, gdzie idą pieniądze i kto ma w tym interes? - zastanawiał się Jacek Wszoła, lekkoatleta, mistrz olimpijski. 

 

- Zawsze uważałem, że działacze to banda dupków, którzy kombinują tak jak my tu w trójkę siedzimy i dochodzą do wniosku, że jesteśmy wielką federacją - mówię o lekkiej atletyce. Zdaje się, że do federacji międzynarodowej atletycznej należy więcej związków niż do piłkarskiej, ale mniej zarabiamy i jak to zmienić - dodał.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Brutalna prawda. Durczok ujawnia" można oglądać w zakładce "Nasze programy".

 

Polsat News, polsatnews.pl