Akcja ratowania samochodów na Dolnym Śląsku. Zbudowali tratwę z beczek

Polska

Nad Odrą w Budkowie (Dolny Śląsk) pięć osób zostało odciętych od lądu przez wzbierającą rzekę. Mężczyzn udało się uratować, jednak musieli "rozstać się" ze swoimi autami, które otoczyła woda. Teraz sami zbudowali tratwę, którą przetransportowali auta na "stały ląd". Na razie dwa z czterech, ale zapowiedzieli, że jeszcze w środę podejmą próbę ściągnięcia pozostałych.

Pięciu mężczyzn, którzy wędkowali na Jezierzycy - niewielkim dopływie Odry, miało pecha. Gdy zdrzemnęli się łowiąc ryby, podniósł się poziom rzeki, a oni zostali odcięci od świata.

 

Wędkarzy w niedzielę łódkami ewakuowano w bezpieczne miejsce. W międzyczasie strażacy ocenili, że koszt ratowania pojazdów przekroczyłby ich wartość, więc akcja ratunkowa jest w tym przypadku nieopłacalna.

 

W środę pechowi wędkarze wrócili jednak po swoje samochody. Po południu wędkarzom udało się odzyskać dwa z czterech samochodów. Pechowcom pomogli okoliczni mieszkańcy, którzy zorganizowali beczki, deski i pasa i zbudowali tratwę, którą przetransportowano auta na "suchy ląd".

 

polsatnews.pl

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze