Pięciu mężczyzn, którzy wędkowali na Jezierzycy - niewielkim dopływie Odry, miało pecha. Gdy zdrzemnęli się łowiąc ryby, podniósł się poziom rzeki, a oni zostali odcięci od świata.

 

Wędkarzy w niedzielę łódkami ewakuowano w bezpieczne miejsce. W międzyczasie strażacy ocenili, że koszt ratowania pojazdów przekroczyłby ich wartość, więc akcja ratunkowa jest w tym przypadku nieopłacalna.

 

W środę pechowi wędkarze wrócili jednak po swoje samochody. Po południu wędkarzom udało się odzyskać dwa z czterech samochodów. Pechowcom pomogli okoliczni mieszkańcy, którzy zorganizowali beczki, deski i pasa i zbudowali tratwę, którą przetransportowano auta na "suchy ląd".

 

polsatnews.pl