Prokurator Jacek Pawlak wyjaśnił, że w 2010 roku firma kierowana przez jednego z podejrzanych złożyła wniosek o dofinansowanie linii do produkcji zniczy i świec z pieniędzy, którymi dysponowała PARP. Firma otrzymała unijne dofinansowanie w wysokości ponad 21 mln zł.

 

- W celu rozliczenia się z tej dotacji przedkładane były nierzetelne faktury VAT, które miały potwierdzić poniesienie kosztów objętych tym projektem. Jednocześnie, posługując się tymi samymi fakturami, podejrzani zawyżali naliczony podatek VAT, w wyniku czego dochodziło do narażenia na uszczuplenie podatku od towarów i usług - powiedział prokurator Pawlak.

 

Kwota uszczuplonego podatku szacowana jest wstępnie na kilka milionów złotych. W tej kwestii trwają jeszcze postępowania kontrolne.

 

W sprawie zatrzymano łącznie 5 osób, prokuratura wnioskowała dla nich o areszt. Poznański sąd tych wniosków nie uwzględnił i zastosował tzw. środki wolnościowe.

 

Podejrzanym za udział w zorganizowanej grupie przestępczej grozi do 5 lat więzienia, osobom kierującym tą grupą - do 10 lat więzienia. Za wyłudzenie dotacji grozi dziesięcioletnie więzienie.

 

PAP