Otworzyli polską furgonetkę i... norwescy celnicy zdębieli

Świat
Otworzyli polską furgonetkę i... norwescy celnicy zdębieli
Twitter/Statens vegvesen

Przewoził za dużo osób, był przeładowany i wyposażony w prowizoryczne siedzenie zbite z drewnianych paneli - tak wyglądał bus zatrzymany we wtorek przez Służbę Celną z Kongsvinger w Norwegii. Celnicy byli tak zdumieni stanem dostawczaka, że wezwali do pomocy przedstawicieli Norweskiej Administracji Dróg Publicznych. Ich kontrola wydłużyła jeszcze liczbę uchybień.

Kontrolerzy Norweskiej Administracji Dróg Publicznych (Norwegian Public Roads Administration) stwierdzili, że poza wykrytymi przez celników uchybieniami, samochód dostawczy z Polski ważył o wiele więcej niż powinien. Przy limicie wagi dopuszczalnej 2,6 t samochód ważył 3,8 t.

 

Pasażerowie siedzieli na drewnianej ławie


Kierowca przewoził piątkę pasażerów, podczas gdy jego samochód był zarejestrowany tylko na dwie dodatkowe osoby. Ponadto trzech  nadprogramowych pasażerów siedziało w przestrzeni ładunkowej na ławie zbitej z drewnianych paneli.

 

 

"Niebezpieczny dla pasażerów, kierowcy i innych"

 

Kontrolerzy NPRA wykryli również liczne usterki techniczne samochodu.


- Stan tego samochodu był niebezpieczny nie tylko dla jego pasażerów i kierowcy, lecz także stwarzał zagrożenie na drodze, ponieważ m.in. przez swój ciężar stał się niestabilny - ocenił Geir Thomas Finstad z NPRA.

 

vegvesen.no, mojanorwegia.pl, polsatnews.pl

grz/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze