- Pacjent jest w nieco lepszej kondycji, ale jego organizm jest cały czas osłabiony. Mam dzisiaj dyżur, więc dam sobie jeszcze trochę czasu, żeby go poobserwować. Najwcześniej jutro zostanie przeniesiony na oddział neurochirurgii. Personel naszego oddziału rozpoczął intensywną rehabilitację i chcemy jeszcze sprawę rozpoznać swoimi rękoma - powiedział Włodarski, ordynator oddziału klinicznego anestezjologii i intensywnej terapii Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy.

 

"Musimy odtworzyć podstawowe rzeczy"

 

Lekarz dodał, że dziś spotka się z prof. Markiem Haratem, który operował żużlowca i skonsultują dalsze działania.

 

- Sytuacja jest taka, że pacjent, który budzi się ze śpiączki farmakologicznej i wychodzi z bardzo ciężkiego stanu ogólnego, nie potrafi wykonywać podstawowych rzeczy - skutecznie odkrztuszać, przełykać, a nawet utrzymać szklanki w ręku. To wszystko musimy odtworzyć. Tym zajmują się rehabilitanci. Jeżeli pacjent jest wycieńczony chorobą i nawet nie byłby pod wpływem środków anestezjologicznych, to zachowywałby się podobnie. Można to porównać do opieki nad starszą osobą, która leży długo w łóżku i trzeba z nią wypracowywać nawet podstawowe czynności. Gollobowi nadal podawane są leki, gdyż był to poważny zabieg operacyjny i ingerencja w układ kostny. Poza urazem kręgosłupa były przecież złamane żebra - wyjaśnił Włodarski.

 

"Otrzymuje korespondencję od wielu ludzi"

 

Uzupełnił również, że sportowiec nie ma już drenażu płuc, który był założony z racji wcześniejszego krwawienia.

 

- Rozmawiałem dziś z Tomaszem, który otrzymuje korespondencję od wielu ludzi i bardzo za nią dziękuje - wspomniał Włodarski.

 

46-letni Tomasz Gollob, indywidualny mistrz świata z 2010 r., w niedzielne przedpołudnie miał wystartować w motocrossowych mistrzostwach strefy północnej w Chełmnie. Podczas treningu przed zawodami uległ jednak poważnemu wypadkowi. Jak wykazały badania w 10. Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką w Bydgoszczy, doznał urazu kręgosłupa w odcinku piersiowym, doszło też do złamania siódmego kręgu piersiowego i przemieszczenia między szóstym a siódmym kręgiem oraz do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Miał również stłuczone oba płuca. Jeszcze w niedzielę przeszedł długą operację i był przez lekarzy utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. We wtorek został z niej wybudzony.

 

PAP