42-letni Daniel M. 19 lat temu sam zgłosił zaginięcie byłej już wtedy żony. Przyjęto wówczas wersję, że 20-letnia Angelika J. wyjechała za granicę. Tamto śledztwo, prowadzone ws. nieumyślnego spowodowania śmierci, zostało umorzone.

 

Potrzebowali czterech miesięcy

 

Po latach zniknięciem młodej kobiety zajęli się policjanci z gdańskiego archiwum X. Wyjaśnienie sprawy sprzed 19 lat zajęło im cztery miesiące.

 

- Policjanci dotarli do nowych osób i uzyskali nowe informacje, które dały światło w tej sprawie - powiedział podkomisarz Michał Sienkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

 

Nowe informacje doprowadziły funkcjonariuszy do kamienicy w Debrzynie koło Człuchowa (Pomorskie), gdzie przed laty mieszkali Angelika J. i Damian M.

 

Odmówił złożenia wyjaśnień

 

O tym, że zwłoki, mogące być szczątkami zaginionej, znaleziono w piwnicy domu w Debrzynie (Pomorskie) informowaliśmy we wtorek. Udało się to, dzięki użyciu georadaru.

 

- Nie wiadomo jeszcze jak Angelika J. zginęła. Kobieta osierociła roczną córeczkę, którą wychował M. Mężczyznę zatrzymano na Dolnym Śląsku, gdy jechał samochodem. Odmówił złożenia wyjaśnień.

 

Polsat News