Bochenek był pytany na środowej konferencji prasowej o informację, że Centrum Obsługi Administracji Rządowej ogłosiło przetarg na 258 samochodów, w tym 40 limuzyn dla ministerstw i urzędów wojewódzkich.

 

"Nawet 30 proc. oszczędności"

 

- Przetarg jest organizowany po to, by ciąć koszty tak naprawdę i ma służyć przede wszystkim oszczędnościom - powiedział rzecznik rządu.

 

- Od początku mówiliśmy, krytykując naszych poprzedników, że marnowali oni publiczne pieniądze. My organizując centralny przetarg, który ma służyć nabyciu pojazdów technicznych, bardzo często dla służb inspekcji państwowych, chcemy ograniczyć koszty. Szacujemy, że oszczędności z tego tytułu w związku z nabyciem tych samochodów technicznych, mogą sięgać nawet 30 proc. Myślę więc, że to jest dość konkretna kwota dla budżetu państwa - argumentował Bochenek.

 

Podkreślił, że PiS "od samego początku" zapowiadało, że nie chce wydawać pieniędzy na administrację publiczną, a zaoszczędzone pieniądze zużytkować na cele społeczne i rozwój polskiej gospodarki.

 

Ważniejsze targi w Hanowerze

 

Bochenek apelował do mediów, by pokazywały raczej osiągnięcia polskich przedsiębiorców, m.in. na targach w Hanowerze. - Naprawdę warto pokazywać takie rzeczy, a nie koncentrować się na rzeczach, wydaje mi się, z punktu widzenia Polaków zupełnie nieistotnych - mówił.

 

- A jeśli chodzi o sposób zarządzania tego typu kwestiami, koordynacją pewnych przetargów, oszczędnościami, to myślę, że już raz pokazaliśmy, że potrafimy dobrze gospodarować środkami publicznymi. To pokazują działania, które odejmujemy dla Polaków, programy społeczne, które przekładają się też na świetne wyniki gospodarcze - dodał Bochenek.

 

Podgrzewane fotele, kamery cofania i wentylowane siedzenia

 

We wtorek portal wp.pl podał, że przetarg ogłoszono na auta, które mają trafić do ministerstw: edukacji, infrastruktury, finansów, kultury, sportu spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i zdrowia. Mają dostać je także urzędy wojewódzkie, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Urząd Patentowy, Wyższy Urząd Górniczy, a nawet Biuro ds. Substancji Chemicznych.

 

Jak podał portal, specyfikacja samochodów jest szczegółowo opisana: limuzyny muszą posiadać m.in. centralny zamek z czujnikiem zbliżeniowym, automatyczny system parkowania, podgrzewane fotele, kamerę cofania, przyciemnione tylne szyby, system wspomagający ruszanie pod górkę oraz ostrzegający przed niepożądaną zmiana pasa ruchu. Jedna ma mieć nawet internet, tylne poduszki powietrzne i wentylowane siedzenia.

 

PAP