Jak mówił Bochenek, w trakcie swojego wystąpienia premier zwróciła uwagę na "dwa zasadnicze aspekty współpracy pomiędzy poszczególnymi ministerstwami, ale również współpracy pomiędzy Kancelarią Premiera a poszczególnymi resortami".

 

- Jest to kwestia dyscypliny legislacyjnej, jak i dyscypliny medialnej - powiedział. Jak dodał, jeśli chodzi o dyscyplinę legislacyjną premier Szydło przypomniała ministrom o najważniejszych zapisach w tym względzie w Regulaminie Rady Ministrów. - O terminowości, o zasadach wnoszenia aktów legislacyjnych, zasadach przeprowadzania konsultacji - zaznaczył.

 

- Jeśli natomiast chodzi o dyscyplinę medialną, to bardzo ważne jest to, by ministrowie nie zapominali, że najważniejsza jest praca w resortach. Rolą ministrów nie jest spędzanie czasu w studiach telewizyjnych, ale praca - dodał

 

"Indywidualne spotkania z ministrami odbywają się nieustannie"

 

Pytany czy premier wspomniała o słowach minister cyfryzacji, wyjaśnił, iż premier kierowała uwagi co wszystkich ministrów i wiceministrów. - Podczas wystąpienia premier, na sali było kilkadziesiąt osób. Premier nie wskazywała nikogo imiennie, to było wystąpienie skierowane do wszystkich ministrów. A ja myślę, że każdy minister indywidualnie podszedł do tej sprawy i potrafił odnieść te uwagi,  również do siebie, po to, by przeprowadzić odpowiednie korekty w swoim działaniu i działaniu swojego resortu - mówił Bochenek.

 

Dopytywany, czy Szydło rozmawiała z minister Anną Streżyńską indywidualnie, odpowiedział: iż "indywidualne spotkania z poszczególnymi ministrami odbywają się nieustannie".

 

"To nie czas na rekonstrukcję rządu"

 

Jak dodał, spotkanie premier Szydło z ministrami, to również apel do dziennikarzy, aby skończyć dyskusję o rekonstrukcji rządu. - Dzisiaj nie jest czas na rekonstrukcję (rządu), ale przede wszystkim jest czas na dyscyplinę, o tym wszyscy powinniśmy pamiętać i pani premier Szydło również przypomniała o tym swoim ministrom, którzy pojawili się na spotkaniu - powiedział Bochenek.

 

Zaznaczył również, że spotkanie nie było nadzwyczajną naradą.  - Takie spotkania odbywały się już co najmniej kilka razy; są one potrzebne i będą organizowane - podkreślał rzecznik rządu.

 

Powtórzył, że podczas narady zostały ustalone zasady prac legislacyjnych. - Przypomniano jeszcze raz ministrom, jak należy pracować i przypomniano również zasady aktywności medialnej. I w tym aspekcie, i w tych zakresach premier Beata Szydło będzie przyglądała się działalności poszczególnych resortów. Jeżeli oczywiście będzie trzeba, to będzie to egzekwowała i wyciągała konsekwencje - wyjaśnił.

 

"Nie rozumie wypowiedzi pani minister"

 

Wcześniej w środę premier zapowiedziała, że podczas spotkania z mediami będzie mówić o zasadzie lojalności i odpowiedzialności za słowo. Szydło odniosła się do słów minister cyfryzacji, że nie zawsze zgadza się z polityką rządu i że wyobraża sobie pracę dla opozycji.

 

- Chcę powiedzieć o pewnej zasadzie, która musi obowiązywać w rządzie, którym kieruję. To jest zasada lojalności i odpowiedzialności za to, co się mówi, i za to, co się robi, ale też odpowiedzialności i umiarkowania w wypowiedziach - mówiła premier na briefingu prasowym w środę rano.

 

 

Dodała, że nie rozumie wypowiedzi pani minister, "dlatego że ona nie podnosiła nigdy na posiedzeniach rządu wątpliwości co do wprowadzanych przez rząd propozycji projektów - powiedziała premier".

 

- Można mieć różne zdania, są dyskusje, to jest tak, że dobre projekty rodzą się wtedy, kiedy jest wokół nich dyskusja, ale ta dyskusja ma być dyskusją wewnętrzną na posiedzeniach rządu czy na spotkaniach wewnętrznych po to, abyśmy wypracowali dobre rozwiązania - dodała.

 

"Zobowiązaliśmy się do realizacji określonego programu"

 

Jak mówiła, "wszyscy zobowiązaliśmy się, wchodząc do rządu, że będziemy realizować określony program, i ten program realizujemy".

 

Szefowa gabinetu zaznaczyła, że oczekuje od wszystkich ministrów, "ażeby wzięli sobie do serca tę zasadę »lojalność i odpowiedzialność za słowo, umiarkowanie w wypowiedziach medialnych«".

 

Szydło zapowiedziała też, że w środę o godz. 16 spotka się ze wszystkimi ministrami i wiceministrami w KPRM, a na czwartek zwołała podobne spotkanie z wojewodami.

 

- Przypomnę wszystkim tę zasadę: lojalność i umiarkowanie. I oczekuję, że państwo ministrowie wezmą sobie do serca tę zasadę - mówiła premier.

 

"Wyobrażam sobie współpracę z każdym, kto jest uczciwy"

 

 

Burzę wywołała wtorkowa wypowiedź minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej na antenie Radia Zet m.in. o tym, że wyobraża sobie pracę dla opozycji.

 

- Ja dużo świadomego wysiłku włożyłam w to, żeby pokazywać, że jestem ponad tymi sporami, które uważam za niepotrzebne - powiedziała. - Wyobrażam sobie współpracę z każdym, kto jest uczciwym człowiekiem, ponieważ sama jestem po prostu technokratą, fachowcem - dodała Streżyńska. Zaznaczyła też, że po stronie opozycji również zna uczciwych ludzi.

 

Według niej, filozofia socjalna wypełniania wszystkich obietnic wyborczych w pierwszym roku, jest trudna do akceptacji. - Nie możemy, jako rząd, dawać sygnału, że najważniejsze jest zrealizowanie obietnic wyborczych, a mniej ważne prowadzenie racjonalnej gospodarki finansowej - stwierdziła. 

 

Zapytana o to, jak ocenia dotychczasowe rządy PiS, powiedziała: - Dobrze, że nigdy nie doszło do takiej sytuacji, że chciałabym "rzucić papierami" i powiedzieć, że to przekracza moje zdolności akceptacji.

 

polsatnews.pl, PAP