Badanie realizowane jest co roku przez brytyjski tygodnik "The Economist" wśród "głównie bogatych państw świata".

 

W indeksie uwzględniono takie kryteria jak: odsetek kobiet o wyższym wykształceniu, udział w rynku pracy, różnice w stawkach godzinowych obu płci, proporcje na stanowiskach kierowniczych i w zarządach firm, odsetek kobiet, które zdały egzaminy GMAT (Graduate Management Admission Test - testy z wiedzy potrzebnej do zarządzania), odsetek kobiet w parlamencie, koszty opieki nad dzieckiem oraz długość płatnego urlopu macierzyńskiego i tacierzyńskiego.

 

Pod względem równouprawnienia płci na rynku pracy prześcigają nas jedynie Islandia, Szwecja, Norwegia i Finlandia. Najlepiej Polska wypada w takich wskaźnikach jak odsetek kobiet ze zdanymi egzaminami GMAT (46,5 proc. Polek, drugie miejsce w rankingu) oraz odsetek kobiet na stanowiskach kierowniczych (40,2 proc., czwarte miejsce w rankingu).

 

Mało kobiet w zarządach

 

Na tym kończą się optymistyczne doniesienia. Polki zarabiają wciąż 11,1 proc. mniej niż mężczyźni i stanowią zaledwie 10,9 proc. zarządów firm (co plasuje nas na 25. miejscu w rankingu, zdecydowanie poniżej średniej).

 

Jak zaznaczają jednak autorzy raportu, z roku na rok sytuacja kobiet na światowych rynkach pracy powoli się poprawia.

 

Pełna treść raportu wraz z wykresami dostępna jest na stronie "The Economist".

 

polsatnews.pl