Dopytana, kiedy była najbliżej "rzucenia papierami", powiedziała - Zasadniczo uważam, że więcej powinniśmy stawiać na rozwój, niż na wydatki socjalne. Dodała, że w tej kwestii, często nie zgadza się z innymi członkami rządu.

 

Zdaniem Streżyńskiej "filozofia socjalna wypełniania wszystkich obietnic wyborczych w pierwszym roku, jest trudna do akceptacji".

 

- Powinniśmy najpierw zarobić na te wydatki i te decyzje korzystne dla społeczeństwa i dopiero później ich dokonywać - argumentowała minister. - Nie możemy jako rząd dawać sygnału, że najważniejsze jest zrealizowanie obietnic wyborczych, a mniej ważne prowadzenie racjonalnej gospodarki finansowej - dodała.

 

Pytana, czy ma na myśli program 500 plus, odparła, że "rząd był winien go społeczeństwu, żeby wyrównać szanse również tych, którzy są w gorszej sytuacji".

 

PAP