Elton John zapadł na "potencjalnie śmiertelną" infekcję. Wyszedł już ze szpitala

Kultura

Muzyk poważnie zachorował w ubiegłym tygodniu, podczas ostatniej trasy koncertowej po Ameryce Południowej. Rzeczniczka artysty podała, że chodziło o "rzadką i potencjalnie śmiertelną" infekcję bakteryjną. W sobotę Elton John wyszedł ze szpitala. Zapowiada, że na scenie wystąpi już 3 czerwca.

Z powodu infekcji artysta był zmuszony przerwać trasę po Ameryce Południowej. Natychmiast wrócił do Wielkiej Brytanii, gdzie spędził dwa dni na oddziale intensywnej terapii w szpitalu.

 

Manager artysty poinformował, że lekarze szybko rozpoznali infekcję i wyleczyli ją.

 

Powrót na scenę

 

Koncerty zaplanowane na maj zostały odwołane, ale muzyk planuje pojawić się na scenie już w czerwcu. Pierwszy raz po przerwie ma wystąpić 3 czerwca w Londynie.

 

- Mam szczęście mieć najbardziej niezwykłych i wiernych fanów i przepraszam za to, że ich zawiodłem. Jestem wdzięczny lekarzom za to, jak świetnie się mną opiekują – powiedział Elton John.

 

Muzyk obecnie odpoczywa w domu.

 

BBC, Polsat News

mta/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze