Są podejrzani o plany przekupienia sądu. Trzy osoby aresztowane

Polska
Są podejrzani o plany przekupienia sądu. Trzy osoby aresztowane
Polsat News

Trzy osoby zostały aresztowane, po tym, jak gdańscy prokuratorzy przedstawili im zarzuty zw. z przygotowaniem do wręczenia łapówki. Pieniądze miały posłużyć przekupieniu sądu, by w efekcie uzyskać korzystne rozstrzygnięcie w sprawie jednego z podejrzanych.

Jak poinformował w poniedziałek prokurator Mariusz Marciniak z Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Gdańsku, trójka podejrzanych to mieszkający w Warszawie: 39-letni Daniel G. (zajmujący się prowadzeniem punktów gier na automatach, a w przeszłości wielokrotnie karany za drobniejsze przestępstwa kryminalne) oraz 66-letnia Hanna M. (zajmująca się doradztwem inwestycyjnym, dwukrotnie karana za przestępstwa płatnej protekcji) i 43-letni Artur M. (prowadzący sprzedaż i wynajem samochodów).

 

Marciniak wyjaśnił, że pierwszy z mężczyzn miał do odbycia karę kilku miesięcy pozbawienia wolności za jedno z popełnionych przez siebie w przeszłości przestępstw. Zależało mu na odroczeniu wykonania kary i uzyskaniu zezwolenia na odbywanie jej w systemie dozoru elektronicznego. Daniel G. poprosił o pomoc w załatwieniu tej sprawy dwójkę pozostałych podejrzanych, którzy twierdzili, że dysponują odpowiednimi możliwościami.

 

Nie są ani nie byli pracownikami sądu

 

Według prokuratury, Daniel G. przekazał Hannie M. i Arturowi M. 220 tys. zł. Jak wyjaśnił Marciniak, w dalszym toku śledztwa, prokuratorzy będą ustalać, czy dwójka podejrzanych - po otrzymaniu pieniędzy - podjęła jakieś konkretne działania.

 

Marciniak podkreślił, że żadna z podejrzanych osób nie jest aktualnym, ani byłym pracownikiem sądu.

 

Grozi im do 8 lat więzienia

 

Całej trójce grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Po zatrzymaniu podejrzanych (miało ono miejsce 19 kwietnia) i przedstawieniu im zarzutów, śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem o ich tymczasowe aresztowanie. Sąd do tego wniosku się przychylił.

 

Marciniak wyjaśnił też, że śledczy z Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Gdańsku natrafili na ślad tego przestępstwa przy okazji innego postępowania prowadzonego w tym wydziale.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze