34-letni reporter został zatrzymany w Turcji przy granicy z Syrią, gdy robił wywiad z syryjskimi uchodźcami. Włoch trafił do ośrodka zatrzymań, gdzie przez kilka dni nie mógł z nikim się skontaktować. Władze tureckie uniemożliwiły też spotkanie z nim delegacji włoskiego konsulatu.

 

Starania o uwolnienie nagradzanego dziennikarza i dokumentalisty prowadził szef włoskiej dyplomacji Angelino Alfano, który apelował o to do MSZ Turcji.

 

Reporter został uwolniony w poniedziałek rano i przyleciał do Bolonii. Del Grande powiedział dziennikarzom na lotnisku: "Padłem ofiarą przemocy instytucjonalnej. To, co mnie spotkało jest nielegalne; dziennikarz został pozbawiony wolności w chwili, gdy wykonywał swą pracę w zaprzyjaźnionym kraju".

 

Wyjaśnił, że zatrzymali go funkcjonariusze w cywilu i dotąd nie wie, czy byli to wojskowi, czy policjanci. Dodał, że wciąż nie rozumie, dlaczego go aresztowano. - Pozdrawiam wszystkich dziennikarzy, którzy przebywają w więzieniach, w warunkach gorszych niż ja, w Turcji i na całym świecie - oświadczył Del Grande.

 

PAP