Porady prawne udzielane na łamach portalu mają charakter ogólny i nie mogą zastąpić bezpośredniego kontaktu z prawnikiem.

 

Zasiłek macierzyński

 

Katarzyna: "Po przejściu na urlop macierzyński pracodawca na nowo wyliczył mi podstawę wynagrodzenia i wypłaca mi 80 proc. od połowy etatu, a nie 80 proc. od zasiłku chorobowego, który otrzymywałam do momentu urodzenia dziecka. ZUS uważa to za prawidłową interpretację przepisów. Zostałam obecnie bez środków do życia. Urodzenie dziecka, nowy członek rodziny, chwile, które powinny być najpiękniejsze w życiu zostają przyćmione przez widmo nieopłaconych rachunków, wizję komornika który zajmuje mieszkanie i myśl czy będę miała co włożyć do garnka. Błagam o pomoc."

 

Mec. Marcin Grodzicki: Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie jest instytucją nieomylną. Również w jego przypadku zdarzają się błędne interpretacje prawne. Z Pani korespondencji wynika, że sprawa nie jest tak oczywista, jak uważają urzędnicy. Niestety, aby to wykazać należy odwołać się do sądu, a to postępowanie może potrwać.  Mimo to, jestem pewien, że droga sądowa jest jedynym dobrym dla Pani rozwiązaniem.

 

Zamiana mieszkania

 

Zofia i Waldemar mieszkają w Warszawie w mieszkaniu komunalnym. Są skonflikowani z sąsiadami. Dlatego zwrócili się o zamianę mieszkania. Czekają już siedem lat. Czy urzędników obowiązują jakieś terminy? Czy można jakoś sprawę przyspieszyć?

 

Mec. Marcin Grodzicki: Jeżeli lokal, który Państwo wynajmują jest w dobrym stanie technicznym, to w zasadzie nie ma podstaw do żądania od miasta jego zamiany. Jedynym szybkim rozwiązaniem jest znalezienie innego najemcy, który swój lokal również wynajmuje w tym samym mieście i jest chętny na taką zamianę. Wniosek do miasta, w którym wnioskują Państwo wspólnie o zamianę mógłby zostać szybko rozpatrzony.


Konflikt rodzinny

 

Jadwiga ma 75 lat. Jest wdową i matką ośmiorga dzieci. Skarży się w liście, że rodzina nie traktuje jej dobrze. Jej zdaniem to dlatego, że nie może ze "względów prawnych" przepisać wnukowi gospodarstwa. "Jestem znieważana i zniesławiana, lżona przez córkę, jej męża oraz ich dzieci. Pomiędzy nami toczy się szereg spraw sądowych. Proszę o zajęcie się moją sprawą."

 

Mec. Marcin Grodzicki: Jest mi bardzo przykro z powodu Pani ciężkiej sytuacji. Wdowa, która wychowała ośmioro dzieci zasługuje na szacunek. Proszę jednak pamiętać, że jeżeli między Panią, a Pani rodziną toczą się sprawy sądowe, to do czasu ich zakończenia (najlepiej poprzez ugodę) może Pani niestety długo nie zaznać spokoju. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem byłoby skorzystanie z mediacji lub innych form rozwiązywania sporów, gdzie niezależny mediator pomógłby Państwu dojść do porozumienia. O mediacje można zwrócić się do sądu w ramach toczącej się sprawy.

 

Zabrali mi zjazd z autostrady

 

Stanisław z Mysłowic skarży się, że urzędnicy zablokowali mu możliwość dojazdu do własnej działki. Wskazaną w liście drogą mężczyzna dojeżdżał od zawsze. Urzędnicy tłumaczą, że musi wjeżdżać z innej strony, a wynika to z przyjętego planu zagospodarowania przestrzennego. "Już sześć lat walczę o możliwość korzystania z własnej działki. Piszę te same pisma i dostaję te same odpowiedzi. Bezprawie tryumfuje. Dlatego proszę o pomoc" - pisze pan Stanisław w liście do redakcji.

 

Mec. Marcin Grodzicki: Z Pana korespondencji wynika, że w pobliżu Pana działki doszło do zmiany układu komunikacyjnego w związku z budową drogi ekspresowej. W takich przypadkach niestety bywa tak, że interes prywatny właściciela danej nieruchomości, musi ustąpić przed interesem publicznym. W tym przypadku jest Pan związany treścią miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który wskazuje w jaki sposób ma Pan dojeżdzać do swojej działki, czyli upraszczając musi się Pan do niego "dostosować". Proszę pamiętać, że Pan jako mieszkaniec gminy mógł zgłaszać wnioski i uwagi do projektu planu, w czasie, kiedy był wyłożony do konsultacji społecznych. Obecnie zarówno Pan, jak i inne instytucje państwowe, wszyscy są związani zapisami tego planu jako wiążącego prawa miejscowego.

 

Problem z franczyzą

 

Barbara: "Podpisałam umowę franczyzową na prowadzenie sklepu spożywczego. Firma wybrała dla mnie miejsce, skalkulowała biznes plan, udzieliła kredytu i pomogła w otwarciu. Niestety sklep od otwarcia nie przynosił zysków. Musiałam go zamknąć. Mam ok. 400 tys. długów w różnych instytucjach. Cała odpowiedzialność finansowa spoczywa na mnie. Mogę stracić mieszkanie, a moi rodzice dom. Proszę o pomoc. Czuję się bezradna".


Mec. Marcin Grodzicki: Niestety umowa franczyzy ma to do siebie, że franczyzodawca ma udzielić wsparcia na zasadach określonych w umowie, ale ryzyko gospodarcze ponosi przede wszystkim franczyzobiorca, czyli w tym przypadku Pani. Jeżeli uważa Pani, że umowa była dla Pani skrajnie niekorzystna, może Pani wystąpić na drogę sądową. Będzie to jednak trudne i czasochłonne postępowanie. Poza tym rozpoczęcie każdej działalności gospodarczej wiąże się z określonymi nakładami, a w przypadku niepowodzenia, zamiast korzyści, mogą pojawić się długi. W Pani sytuacji, należałoby skontaktować się jak najszybciej z prawnikiem specjalizujacym się w postępowaniach restrukturyzacyjnych i upadłościowych. Taki specjalista podpowiedziałby ścieżkę działania, która umożliwiłaby zmniejszenie czy renegocjowanie Pani zadłużenia oraz uchronienie majątku Pani jak i Pani rodziny.

 

Nie jestem dłużnikiem. Muszę płacić

 

Pan Paweł pisze: "Dłużnik ma takie samo imię, nazwisko i datę urodzenia jak ja, ale ma innego ojca. Mimo to, komornik nadal utrzymuje, że to ja jestem dłużnikiem. Wysłał mi pismo z informacją, że całkowity dług urósł do kilkunastu tysięcy złotych. Na telefony moje i mojego prawnika, odpowiada, iż jestem dłużnikiem i niczego sprawdzać nie będzie. Dlaczego ja mam płacić czyjeś długi?”


Mec. Marcin Grodzicki: Jeżeli to nie Pan jest dłużnikiem, proszę złożyć wniosek do komornika o umorzenie postępowania egzekucyjnego. Jeżeli komornik tego niezwłocznie nie uczyni, proszę złożyć skargę na czynności komornika do sądu rejonowego. Jak wynika z korespondencji jest pan w kontakcie z prawnikiem. Szczegóły powinien Pan uzyskać od niego. W ostateczności, jeżeli komornik działa w sposób oczywiście nieprawidłowy, proszę rozważyć złożenie skargi do rady komornicznej.

 

Kolejne porady prawne już za tydzień w programie "Państwo w Państwie" oraz na portalu polsatnews.pl. Listy do redakcji można wysyłać na adres: panstwowpanstwie@polsat.com.pl, lub ul. Ostrobramska 77, 04-175 Warszawa.
 
Państwo w Panstwie, polsatnews.pl