Projekt zmian w służbie zagranicznej. "Koniec z PRL-em w MSZ"

Polska
Projekt zmian w służbie zagranicznej. "Koniec z PRL-em w MSZ"
Wikipedia.org/Adrian Grycuk
Siedziba MSZ

Koniec z PRL-em w MSZ - tak posłanka PiS Małgorzata Gosiewska odniosła się do projektu zmian w ustawie o służbie zagranicznej. Według niej, stanowi on próbę "systemowego i oczekiwanego" uporządkowania m.in. kwestii kadrowych w tej służbie.

Przygotowany przez MSZ projekt przewiduje m.in., że funkcjonariusze i współpracownicy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa nie będą mogli pełnić służby zagranicznej. Ma to dotyczyć osób, które do 31 lipca 1990 r. pracowały lub pełniły służbę, albo były współpracownikami organów bezpieczeństwa państwa w rozumieniu tzw. ustawy lustracyjnej. Stosunki pracy z tymi osobami wygasną w ciągu 30 dni.

 

- Po 28 latach doczekaliśmy się wreszcie momentu, kiedy możemy mówić o reformie w służbie zagranicznej, bo w międzyczasie powoływano nowe służby, reformowano instytucje państwa, a MSZ jaki był taki jest - mówiła Gosiewska.

 

"W MSZ pracują oficerowie PRL-owskiej bezpieki"  

 

Posłanka PiS oceniła, że do dziś w resorcie pracują "oficerowie PRL-owskiej bezpieki". - Może to państwu nie przeszkadza, ale nam akurat tak i interesowi państwa polskiego również - powiedziała, zwracając się do posłów opozycji: PO i Nowoczesnej.

 

Według Gosiewskiej w MSZ obecnie wciąż pracują osoby, które zaczynały karierę w latach 80. od "śledzenia emigracji, donoszenia na kolegów". - Byli współpracownicy PRL-owskiej bezpieki oraz absolwenci wybitnej rosyjskiej uczelni już w tym resorcie zatrudnienia mieć nie będą, doczekaliśmy tego momentu, koniec z PRL-em w MSZ - powiedziała.

 

Gosiewska oceniła, że w resorcie pracują także osoby, które "nie tylko nie utożsamiają się ze służbą zagraniczną, ale też po prostu nic nie robią". Stwierdziła, że istniała ustawowa możliwość rozstania się z takimi pracownikami poprzez regularne oceny okresowe, ale w praktyce - jak dodała - "ograniczano się do przeniesienia źle ocenianego pracownika do innej komórki".

 

"Przedstawione propozycje nie mają charakteru czystki" 

 

- Słyszymy, że to będzie chaos w służbie dyplomatycznej, demontaż czy wręcz paraliż, ale propozycje przedstawione przez rząd pani premier Beaty Szydło nie mają charakteru czystki jak państwo mówicie, jak przedstawia to tzw. totalna opozycja, a stanowi to próbę systemowego i dawno oczekiwanego uporządkowania wybranych zagadnień, w tym m.in. kwestii kadrowych - mówiła Gosiewska.

 

Jak zaznaczyła zadaniem MSZ jest aktywnie współuczestniczyć w tworzeniu polskiej polityki zagranicznej. "Jednak gdy przyjrzymy się bliżej samej strukturze organizacyjnej ministerstwa, proporcji pomiędzy komórkami organizacyjnymi zajmującymi się obsługą ministerstwa a komórkami zajmującymi się zagadnieniami politycznymi, to zrozumiemy, że ten resort nawet przy woli politycznej jego szefa nie był w stanie realizować swoich podstawowych założeń" - stwierdziła.

 

Gosiewska poinformowała, że klub PiS poprze projekt i będzie wnioskował o skierowanie go do prac w komisjach: spraw zagranicznych oraz ustawodawczej.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze