Japońska Matsuyama i południowokoreański Pjongtek to miasta siostrzane. Na podstawie umowy z 2006 r. co roku 10 gimnazjalistów z Japonii mogło wyjechać na tydzień do Korei Płd. Dotychczas akcję przerywały jedynie wybuchy chorób zakaźnych (w 2009 i 2015 r.), jednak decyzja, o której władze miasta Matsuyama poinformowały w czwartek wskazuje, iż obecnie chodzi o politykę historyczną.

 

Wojenna przeszłość i napięcia między narodami

 

Według informacji japońskiego dziennika "Mainichi" pojawienie się w środę w Pjongtek kontrowersyjnego pomnika mogło narazić dzieci na niepotrzebne niebezpieczeństwo z uwagi na napięcia między obu narodami dotyczące traktowania wojennej przeszłości.

 

Południowokoreańska agencja Yonhap informuje także, że dla szkoły z Matsuyamy oraz placówek edukacyjnych z kilku japońskich miast wyjazd do Korei Płd. wiązałby się z narażeniem na zbyt dużą niepewność w związku z militarnymi napięciami wokół Korei Płn. oraz niestabilnością polityczną związaną z przedterminowymi wyborami prezydenckimi w Seulu.

 

Kwestia tzw. kobiet do towarzystwa (comfort women) dzieli Japonię oraz Koreę Płd. od ponad siedmiu dekad. Między początkiem stycznia a kwietniem br. japońskie placówki dyplomatyczne w Korei Płd. pozostawały nieobsadzone po odwołaniu ambasadora i konsula generalnego. Powodem dyplomatycznego sporu było ustawienie 30 grudnia ub.r. przed japońskim konsulatem generalnym w mieście Pusan na południu kraju pomnika "kobiet do towarzystwa". Wywołało to szybką reakcję Tokio, które domagało się natychmiastowego usunięcia statui upamiętniającej kobiety wykorzystywane przez cesarską armię podczas II wojny światowej.

 

Ambasador i konsul generalny odwołani do Japonii

 

Gdy japońskie postulaty nie zostały uwzględnione przez Seul, 9 stycznia br. ambasador Yasumasa Nagamine oraz konsul generalny z Pusan Yasuhiro Morimoto zostali odwołani do Japonii. Wrócili do Korei Płd. po 85 dniach nieobecności. Ostatni raz japoński ambasador został wycofany z placówki w Seulu w sierpniu 2012 roku ze względu na konflikt terytorialny o wyspy Takeshima/Dokdo. Impas trwał wówczas 13 dni.

 

Pomnik przed konsulatem generalnym w Pusan był kolejnym po tym, który obywatelskie organizacje walczące o pamięć o ofiarach japońskiej agresji z czasów wojny ustawiły przed budynkiem japońskiej ambasady w Seulu w 2011 roku.

 

Według Tokio układ z grudnia 2015 roku ustanawiający specjalny fundusz reparacyjny dla Koreanek wykorzystywanych przez japońskich żołnierzy podczas II wojny światowej stanowi "ostateczne i nieodwołalne rozwiązanie" historycznego sporu. Japonia przekazała południowokoreańskiej fundacji zajmującej się odszkodowaniami dla ofiar kwotę miliarda jenów (ok. 9 mln dolarów).

 

PAP