W latach 2012-2014 z trzech największych banków mołdawskich "znikł" (w przeliczeniu) 1 miliard USD. W śledztwie zidentyfikowano ok. 40 osób, które pomagały w tym oszustwie bądź były jego beneficjentami. Reuters pisze, że nazwisk większości tych osób jeszcze nie podano do publicznej wiadomości.

 

Sąd uznał Platona za winnego zdefraudowania ok. 800 milionów lejów (42 mln USD) z Banca de Economii; później bank ten zbankrutował. Zgodnie z czwartkowym wyrokiem Platon ma zwrócić te pieniądze.

 

Platon jest też podejrzany o udział w praniu wielkich pieniędzy wyprowadzanych z Rosji. W 2014 roku grupa dziennikarzy śledczych pozarządowej organizacji dziennikarskiej OCCRP (Organized Crime and Corruption Reporting Project) opublikowała dokumenty dotyczące tej nazywanej "rosyjską pralnią" afery, która rozpoczęła się w 2010 roku. Według OCCRP chodzi o pieniądze skradzione rosyjskiemu rządowi przez skorumpowanych polityków bądź pochodzące z przestępczości zorganizowanej. Rozmiary tej afery szacuje się na sumę do 20 miliardów amerykańskich dolarów.

 

Aresztowano 15 sędziów

 

We wrześniu 2016 roku w Mołdawii aresztowano 15 sędziów w związku z podejrzeniem, że wydawali nielegalne orzeczenia mające związek z tą aferą.

 

System polegał m.in. na tym, że zarejestrowane za granicą fikcyjne firmy wystawiały sobie "weksle", których poręczycielami byli obywatele Mołdawii i firmy "krzaki" z Rosji. Po odmowie spłacenia weksla sąd w Mołdawii podejmował decyzję o egzekucji, a komornik sądowy zajmował konta w mołdawskich bankach korespondentach rosyjskich banków obsługujących firmy "krzaki".

 

Dzięki temu środki w rublach mogły być - pozornie legalnie - wymieniane na dewizy i przelewane za granicę, na konta rzekomego wierzyciela. Najczęściej transakcje odbywały się pomiędzy trzema bankami: rosyjskim RZB, mołdawskim Moldindconbankiem i łotewskim Trasta Komercbankiem.

 

Ofiara "polowania na czarownice"

 

Agencja AP informowała w zeszłym miesiącu, że do ubiegłego roku Platon był właścicielem ponad 60 proc. Moldinconbanku. Aresztowano go w zeszłym roku na Ukrainie i wydano Mołdawii. Jego udziały w Moldinconbanku zostały tymczasowo zdeponowane w mołdawskim banku centralnym.

 

Według mołdawskiego parlamentu Rosja nie współpracowała w śledztwie w tej sprawie.

 

Platon nie przyznał się do winy. Twierdzi, że padł ofiarą "polowania na czarownice".

 

PAP