Maciejewski napisał do NBP 31 marca z wnioskiem o informację, którzy pracownicy Narodowego Banku Polskiego byli wcześniej zatrudnieni w komercyjnych bankach

 

- Informacje, o których przekazanie zwrócił się Pan Poseł, zawierają dane osobowe pracowników - odpisał prezes NBP Adam Glapiński.

 

I powołał się też na ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora. "Narodowy Bank Polski nie należy do żadnej z kategorii podmiotów, w stosunku do których poseł może realizować prawa wynikające z przywołanych zapisów ustawy (...)" - wyjaśnił.

 

Co mówi ustawa

 

Ustawa o dostępie do informacji publicznej precyzuje, że "informacje o organach i osobach sprawujących w nich funkcje i ich kompetencjach" powinny być udostępnione publicznie.

 

O to, czy bank był zobowiązany do udzielenia informacji o poprzednim zatrudnieniu pracowników NBP zapytaliśmy prawnika.

 

"Nie ma jednoznacznej odpowiedzi"

 

- Prawo nie precyzuje jednoznacznie, czy taka informacja (o zatrudnieniu byłych pracowników - red.) powinna być udzielona. Gdyby poseł zdecydował się zaskarżyć NBP, byłaby  to ciekawa sprawa. W grę wchodzi ważenie wartości - jawności i prywatności -  powiedział polsatnews.pl Bartosz Wilk, prawnik, członek zarządu Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

 

Według niego, w  Polsce kultura prawna raczej ochroni prywatność. - Dlatego spekulowałbym, że sąd przychyliłby się do stanowiska banku - ocenił. 

 

polsatnews.pl