Wiceszef MON o piśmie prezydenta: normalna wymiana informacji

Polska
Wiceszef MON o piśmie prezydenta: normalna wymiana informacji
Polsat News

Mamy do czynienia z normalną wymianą informacji, z normalną korespondencją - i nie należy wokół tego tworzyć jakiejś atmosfery sensacji - tak wiceszef MON Michał Dworczyk odniósł się do informacji o kolejnym piśmie prezydenta Andrzeja Dudy do ministra obrony narodowej.

Pismo zostało upublicznione we wtorek na Twitterze na koncie dane_publiczne - jest datowane na 16 marca i skierowane do szefa MON oraz do wiadomości premier Beaty Szydło. "Szanowny Panie Ministrze! W załączeniu przedstawiam wykaz pism skierowanych przez szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego do Ministra Obrony Narodowej w okresie od grudnia 2015 r. do października 2016 r., które do chwili obecnej pozostały bez odpowiedzi. Niektóre z nich mają szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. W związku z powyższym oczekuję od Pana Ministra zajęcia pilnego stanowiska w przedmiotowych sprawach oraz przesłanie odpowiedzi na mój adres" - brzmi jego treść. Wysłanie pisma potwierdził szef prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski.

 

"Wokół korespondencji narósł mit"

 

Dworczyk, pytany o to w radiowej Trójce, powiedział, że "wymiana korespondencji trwa". - Na wszystkie kolejne pisma pan prezydent sukcesywnie otrzymuje odpowiedzi od ministra obrony narodowej. (...) Komunikacja między ministrem obrony narodowej a panem prezydentem jest - powiedział. Przypomniał, że w ostatnim czasie doszło do dwóch spotkań prezydenta z kierownictwem MON - w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego oraz podczas odprawy rocznej.

 

Wiceminister ocenił też, że wokół korespondencji między prezydentem a ministrem narósł mit. - Chyba lepsza jest taka sytuacja, kiedy powstają pewne dokumenty, istnieje pewna pamięć instytucjonalna niż sytuacja taka jak w 2015 r., gdy po wejściu do Kancelarii Prezydenta okazało się, że z kadencji Bronisława Komorowskiego nie ma praktycznie żadnych notatek ze spotkań międzynarodowych czy krajowych. Mamy do czynienia z normalną wymianą informacji, z normalną korespondencją i nie należy wokół tego tworzyć jakiejś atmosfery sensacji - powiedział.

 

Listy prezydenta do szefa MON

 

Na początku marca prezydent Duda wysłał do szefa MON dwa inne listy. W jednym z nich napisał, że oczekuje "niezwłocznego podjęcia stosownych działań" w związku z brakiem obsady ataszatów wojskowych w ważnych państwach sojuszniczych, m.in. w USA i Wielkiej Brytanii. W drugim piśmie prezydent wskazał, że oczekuje wyczerpującej informacji na temat tworzenia wielonarodowego dowództwa dywizji w Elblągu.

 

W odpowiedzi Macierewicz zapewnił, że dowództwo osiągnie wstępną gotowość terminowo lub z niewielkim opóźnieniem, a kandydaci na attache obrony zostali wskazani i są sprawdzani przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. Zapewnił, że działalność wojskowych ataszatów nie została przerwana.

 

W końcu marca prezydent spotkał się z szefem MON, jego zastępcami i najwyższymi dowódcami. Spotkanie - w tym rozmowa w cztery oczy z ministrem - dotyczyło m.in. zobowiązań sojuszniczych, spraw kadrowych, obrony terytorialnej i modernizacji armii. Potem prezydent powiedział, że jest zadowolony ze spotkania; zapewnił, że chce przestrzegania zasady jego zwierzchnictwa nad wojskiem za pośrednictwem ministra.

 

Na początku kwietnia pojawiły się w mediach informacje o przekazaniu do MON przez BBN pisma związanego ze zwróceniem się Marka Biernackiego (PO) (ministra koordynatora służb specjalnych w rządzie Ewy Kopacz) do prezydenta w sprawie sytuacji w SKW. Szef MON poinformował wówczas, że przekazał odpowiedź SKW na pismo BBN. Zaznaczył przy tym, że Biuro tylko przekazało do MON list Biernackiego, MON przesłało go dalej do SKW i że "cała historia została wyjaśniona".

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze