Po 40 latach przerwy barka z kontenerami popłynęła Wisłą. Ma promować transport śródlądowy

Biznes

Barka z 20 kontenerami wypłynęła w środę z portu w Gdańsku i ma Wisłą dotrzeć do Warszawy. Celem rejsu jest m.in. promowanie śródlądowego transportu wodnego oraz sprawdzenie, jakie są utrudnienia dla żeglugi na Dolnej Wiśle. Będą prowadzone też badania szlaku wodnego.

Organizatorzy rejsu, czyli samorząd województwa kujawsko-pomorskiego oraz samorząd województwa pomorskiego poinformowali, że to pierwszy promocyjno-badawczy rejs barki z ładunkiem kontenerów z Gdańska do Warszawy. Ma on udowodnić, że transport śródlądowymi drogami wodnymi jest bardziej ekonomiczny, ekologiczny i bezpieczny niż transport kołowy czy kolejowy. Barka - a właściwie zestaw pchany, bo napęd stanowi pchacz - podczas dziewięciodniowego rejsu zacumuje w Tczewie, Grudziądzu, Bydgoszczy, Solcu Kujawskim, Toruniu, Włocławku, Płocku, Modlinie i w Warszawie.

 

Członek zarządu województwa pomorskiego Ryszard Świlski podczas konferencji prasowej na Nabrzeżu Ziółkowskiego w Gdańsku - Nowym Porcie przed rozpoczęciem rejsu tłumaczył, że ma on przede wszystkim pokazać, jakie inwestycje są na Wiśle niezbędne, aby więcej towarów mogło być transportowanych drogą wodną.

 

Zwrócił uwagę, że z portu w Rotterdamie ok. 45 proc. ładunków jest transportowanych wodnymi drogami śródlądowymi. W Polsce - jak mówił - nie stanowi to nawet jednego procenta i "chcemy to zmienić”.

 

Szansa na rozwój gospodarczy

 

Członek zarządu województwa kujawsko-pomorskiego Sławomir Kopyść uważa, że rewitalizacja śródlądowych dróg wodnych jest "zadaniem cywilizacyjnym". Powołując się na przykład śródlądowego portu w Dortmundzie powiedział, że "taki port wygenerował kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy". Podkreślił, że rozwój śródlądowego transportu jest też szansą na rozwój gospodarczy.

 

Świlski przypomniał, że sześć lat temu samorządy województw - m.in. pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, kujawsko-pomorskiego - rozpoczęły prace dotyczące wykorzystania wodnych dróg śródlądowych do transportu. - Tak naprawdę to jest wyzwanie dla rządu. Samorządy regionalnie nie są w stanie zrealizować inwestycji transportowych, jakie są konieczne na Wiśle i Odrze - dodał.

 

"Podniosłaby atrakcyjność portu w Gdańsku"

 

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej zobowiązało zarząd portu do stworzenia studium wykonalności żeglowności Wisły - poinformował wiceprezes ds. infrastruktury Zarządu Morskiego Portu w Gdańsku SA Marcin Osowski. Zaznaczył, że "inwestycje, które zarząd portu będzie w najbliższym czasie realizował, będą służyły rozwojowi tej drogi logistycznej".

 

Jego zdaniem port w Gdańsku ma "bardzo dobry dostęp od strony wody, ma rozwiniętą infrastrukturę drogowo-kolejową i brakuje tylko dostępu do Wisły jako drogi wodnej śródlądowej”. Przyznał, że "żeglowna Wisła zdecydowanie podniosłaby potencjał i atrakcyjność portu w Gdańsku".

 

Armator, kpt Czesław Błocki, który prowadzi barkę, przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że Wisła jest rzeką "zaniedbaną i bardzo ciężko się po niej płynie". - Nieliczni po niej pływają - zaznaczył.

 

Kłopoty wynikają głównie z niewystarczającej głębokości rzeki. - Głębokość jest jedynym parametrem z klasyfikacji dróg wodnych, który nie jest zachowany”- dodał. Powiedział, że na odcinku z Gdańska do Warszawy "zgodnie z klasyfikacją jest przynajmniej 1,6 m, a mamy różnie - metr i pół metra w okresach letnich".

 

Kapitan przyznał jednocześnie, że obecnie na pomorskim odcinku Wisły "nie ma specjalnych problemów, a utrudnieniem może być wiatr".

 

Rejs potrwa dziewięć dni

 

Barka będzie płynąć z prędkością od 6 do 10 km na godzinę. Poinformował, że pokonanie odcinka z Gdańska do Warszawy zajęłoby cztery dni, ale promocyjny rejs potrwa dziewięć, bo na trasie będą organizowane konferencje.

 

Podczas rejsu naukowcy z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy oraz pracownicy Regionalnego Zarządu Dróg Wodnych w Gdańsku wspólnie będą prowadzić badania Wisły. Żaneta Marciniak reprezentująca uczelnię wyjaśniła, że po raz pierwszy badania rzeki będą prowadzone na tak długim odcinku. Powiedziała, że będą wykonane: batymetria szlaku (pomiary głębokości rzeki i ich prezentacja graficzna - red.), identyfikacja przeszkód nawigacyjnych oraz analiza zagospodarowania infrastruktury, nabrzeży.

 

Podczas rejsu na barce mają się odbywać spotkania zespołów problemowych ds. inwestycji na międzynarodowych drogach wodnych E-40 (polskiego odcinka drogi wodnej Bałtyk - Morze Czarne) i E-70 (Morze Północne - Odra - Wisła). W Tczewie, Grudziądzu, Bydgoszczy, Toruniu i Włocławku maja się odbyć konferencje prasowe oraz imprezy integracyjne dla mieszkańców.

 

W bydgoskim Brdyujściu zaplanowano pokazowy przeładunek kontenerów, na Wyspie Młyńskiej - wystawę zatytułowaną "Gospodarcze wykorzystanie śródlądowych dróg wodnych", zaś na przystani "Bydgoszcz" - seminarium "Przyszłość żeglugi śródlądowej w Polsce, wyzwania i możliwości rozwoju”.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze