Todd Heap po zakończeniu kariery sportowej skupił się na powiększaniu rodziny. Wraz z żoną Ashley mają piątkę dzieci - jego najmłodsza córka skończyła w tym roku trzy lata. To właśnie ona bawiła się na podjeździe, kiedy zdarzył się nieszczęśliwy wypadek.

 

Trzylatka została natychmiast przewieziona do szpitala, gdzie po kilku godzinach zmarła.

 

Todd nie był pod wpływem alkoholu, gdy doszło do zdarzenia - poinformował Departament Policji w Mesie. Wszystko wskazuje na to, że to był nieszczęśliwy wypadek.

 

Sportowiec przez większość kariery związany był z drużyną Baltimore Ravens, w której grał przez 9 lat. Po tragicznej wiadomości, która obiegła media, władze drużyny opublikowały oficjalne oświadczenie.

 

"Nie możemy sobie wyobrazić, jak wielki ból i smutek przeżywa Todd i jego rodzina. Łączymy nasze modlitwy, nasze myśli i nasze serca z rodziną Heapów, którzy zrobili bardzo dużo dobrego dla naszej społeczności. Wierzymy, że ich głęboka wiara i ogromne wsparcie ze strony przyjaciół i rodziny pomogą im przejść przez ten niewyobrażalnie trudny czas" - napisali na Twitterze zawodnicy Baltimore Ravens.

 

Wyrazy współczucia składają również fani oraz znajomi zawodnika.

 

 

 

 

 

time.com, polsatnews.pl