Jeśli Macron i Le Pen awansują do drugiej tury, zaplanowanej na 7 maja, to na centrystę zagłosuje 64 proc., a na szefową FN 36 proc. uczestników głosowania.

 

Według tego samego badania Macron w najbliższą niedzielę wygra pierwszą turę wyborów, zdobywając 23-procentowe poparcie. Na drugim miejscu uplasuje się Le Pen z 22 proc. głosów, na trzecim kandydat centroprawicy Francois Fillon 20 proc., a za nim przedstawiciel skrajnej lewicy Jean-Luc Melenchon, który zdobędzie 19 procent głosów.

 

Gdyby w drugiej turze rozegrała się walka między Le Pen a Fillonem, szefowa FN również poniosłaby porażkę, uzyskując 42 procent głosów w porównaniu do 58-procentowego poparcia, jakie zdobyłby kandydat centroprawicy.

 

Cztery punkty procentowe różnicy

 

Z kolei w sondażu ośrodka Ifop-Fiducial, również opublikowanym we wtorek, w pierwszej rundzie wyborów trzecie miejsce zdobędzie nie Fillon, a Melenchon (19,5 proc.), a kandydat centroprawicy uplasuje się zaraz za nim (19 proc.).

 

"Paris Match" podkreśla, że na kilka dni przed pierwszą turą wyborów walka między kandydatami jest bardzo zacięta; pierwszego i czwartego kandydata dzieli różnica zaledwie czterech punktów procentowych. Według agencji Reutera około 30 proc. uprawnionych do głosowania Francuzów może nie pójść na wybory.

 

W drugiej turze wyborów prezydenckich we Francji weźmie udział dwójka kandydatów z najlepszymi rezultatami z najbliższej niedzieli.

 

PAP