Zadura zapewnił, że polska placówka dyplomatyczna będzie interweniować w tej sprawie. - Będziemy reagować, tak jak zawsze reagujemy. Najprawdopodobniej konsul Marcin Król, który pilotuje tę sprawę, skieruje odpowiednią notę (do redakcji "MZ" - red.), jak tylko będzie miał możliwość - powiedział.

 

"Podkreślamy, że to niemieckie obozy koncentracyjne"

 

Wicekonsul wyraził ubolewanie z powodu tego typu przeinaczeń, pojawiających się w niemieckich mediach. - Cały czas podkreślamy, że to są niemieckie obozy koncentracyjne i żądamy sprostowania. One (błędy - red.) niestety pojawiają się w mediach, w przestrzeni publicznej tutaj w Niemczech - zaznaczył.

 

"Mittelbayerische Zeitung", regionalny dziennik z Regensburga, w artykule zamieszczonym w sobotę na swojej stronie internetowej opisuje historię ocalałego z obozów koncentracyjnych Israela Offmana i pisze m.in., że naziści zamordowali jego siostrę w "polskim obozie zagłady" w Treblince.

 

Nie pierwszy przypadek

 

To kolejny w ostatnim czasie przypadek użycia przez niemieckie media niezgodnego z prawdą historyczną określenia "polskie obozy zagłady". W marcu znalazło się ono na portalu niemieckiej telewizji SWR w materiale o 75. rocznicy pierwszych deportacji Żydów z Moguncji. Telewizja poprawiła błąd i za niego przeprosiła.

 

Błędnego sformułowania użyła również w marcu na stronie internetowej stacja radiowa B5 Aktuell. Po interwencji konsulatu generalnego radio usunęło określenie "polskie obozy zagłady" z artykułu o zagładzie Żydów w Generalnym Gubernatorstwie (tzw. Akcja Reinhardt) i zastąpiło je słowami "niemieckie narodowosocjalistyczne obozy zagłady (...) w okupowanej wówczas Polsce".

 

PAP