Warszawskie parkomaty łamią prawo. Jest wyrok sądu, ale numery rejestracyjne trzeba wpisywać nadal

Polska
Warszawskie parkomaty łamią prawo. Jest wyrok sądu, ale numery rejestracyjne trzeba wpisywać nadal
Polsat News

Obowiązek wpisywania do parkomatów numerów rejestracyjnych pojazdów jest niezgody z prawem - stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Pozew złożył jeden z mieszkańców stolicy, który argumentował, że taki przymus łamie konstytucyjne prawo do prywatności i ustawę o ochronie danych osobowych i zaskarżył uchwałę Rady Miasta. Miasto zapowiada, że odwoła się od decyzji sądu.

Sprawa dotyczy uchwały nr XXXVI/1077/2008 Rady miasta stołecznego Warszawy ws. ustalenia strefy płatnego parkowania, wysokości stawek opłaty za parkowanie pojazdów samochodowych na drogach publicznych w strefie, wysokości opłaty dodatkowej oraz określenia sposobu pobierania tych opłat oraz regulaminu funkcjonowania strefy płatnego parkowania.

 

Zaskarżone zostały przepisy obu aktów prawnych, które przewidują, że w strefie płatnego parkowania niestrzeżonego, w przypadku zakupu biletu w parkomacie wyposażonym w klawiaturę, należy wpisać numer rejestracyjny parkującego pojazdu.

 

Jak można dowiedzieć się z komunikatu WSA w Warszawie, sąd stwierdził, że przetwarzanie danych jest dopuszczalne tylko w sytuacjach przewidzianych w ustawie o ochronie danych osobowych. Obowiązkiem Rady, która wydała uchwałę, było więc wskazanie, która z podstaw wymienionych w tej ustawie ma zastosowanie w tym przypadku. Sąd uznał jednocześnie, że Rada błędnie interpretuje wcześniejsze wyroki sądów administracyjnych, na które powoływała się w odpowiedzi na skargę.

 

Wyrok sądu nie stwierdza nieważności zaskarżonych przepisów.

 

Wyrok nieprawomocny, więc na razie bez zmian

 

Z wyrokiem sądu nie zgadza się miasto. Rzecznik miasta stołecznego warszawy Bartosz Milczarczyk w rozmowie z polsatnews.pl zapowiedział, że urzędnicy złożą odwołanie od wyroku.

 

- Wyrok nie jest prawomocny, więc nic się nie zmienia. Gdy otrzymamy uzasadnienie od wyroku, odwołamy się od orzeczenia. W naszej opinii przepisy uchwały są zgodne z ustawą o ochronie danych osobowych - wyjaśnił.

 

Dodał, że miasto jest uwrażliwione na kwestie dotyczące ochrony danych osobowych. - Przeprowadzano różnego rodzaju kontrole tych parkomatów. Nie wykazały one żadnych nieprawidłowości - poinformował.

 

Milczarczyk stwierdził również, że tego typu parkomaty to "standard europejski". Zauważył, że rezygnacja z tego rozwiązania oznaczałaby wycofanie możliwości płatności mobilnej.

 

"Inwigilacja mieszkańców"

 

Sprawę nagłośnił jeden z mieszkańców Warszawy, który stwierdził, że obowiązek podawania numeru rejestracyjnego podczas zakupu biletu daje możliwość inwigilowania.

 

- Wskutek tego Urząd Miasta oraz wszelkie służby mające dostęp do systemu płatnego parkowania mogą dokładnie prześledzić trasę, po której danego dnia poruszał się nasz samochód - zauważył adwokat Tomasz Ludwik Krawczyk z kancelarii GRK Legal, która reprezentuje mieszkańca stolicy.

 

Mężczyzna korzystając z parkomatów, o których mowa, wpisywał na klawiaturze numer rejestracyjny składający się z samych liter "X" oraz cyfr "1". Wydrukowany kwit wkładał za szybę swojego samochodu.

 

Taktyka sprawdzała się do czasu. Mężczyzna został w końcu ukarany opłatą dodatkową w wysokości 50 zł za brak dowodu zapłaty opłaty parkingowej. Kwit miał nie spełniać wymogów uchwały i regulaminu. Od opłaty odwołał się w sądzie. Wówczas zaskarżył również przepisy wspomnianej wcześniej uchwały oraz regulaminu.

 

Sprawę rozstrzygnie Naczelny Sąd Administracyjny.

 

polsatnews.pl

mr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze