Władze sanitarne wydały zakaz po potwierdzeniu, że woda w miejskim wodociągu, pobierana z czterech źródeł w regionie, zawiera 13-krotnie więcej uranu, niż dopuszczają normy. Pochodzenie uranu nie jest znane.

 

O wynikach analizy próbek wody poinformowano w ubiegłym tygodniu. Wyszło na jaw, że analiza była przeprowadzona jesienią ubiegłego roku i przez ponad pół roku jej wyniki były utajnione.

 

Szef miejscowej administracji potwierdził w wywiadzie telewizyjnym, że próbki były pobrane 17 października i 9 listopada ub.r. i że stwierdzono w nich podwyższoną zawartość uranu. Mieszkańcy Haskowa nie zostali o tym powiadomieni i przez cały czas korzystali z wody.

 

Prokuratura prowadzi śledztwo


Prokuratura prowadzi dochodzenie mające ustalić m.in., czy ukrycie wyników analizy było działaniem świadomym i jakie mogą być następstwa dla zdrowia ludności.

 

Miejscowe władze zaapelowały do mieszkańców, by pili tylko wodę mineralną. Jednocześnie do miasta przywozi się wodę w cysternach. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa kryzys wodny w Haskowie.

 

PAP