Ustawa, którą parlament ostatecznie przyjął 23 marca, wprowadza np. prawo udzielania kredytów hipotecznych tylko przez banki i SKOK-i - nie będą mogły ich udzielać np. firmy pożyczkowe. Wprowadza także obowiązek udzielania kredytów w walucie, w której klient uzyskuje dochody.


W praktyce to niewiele zmienia, bo od ponad 2 lat podobna regulację wprowadziła rekomendacja Komisji Nadzoru Finansowego. Kredyty w walutach obcych stanowią teraz tylko ok. 1 proc. udzielanych.

 

Ustawa przewiduje również ograniczenia w pobieraniu opłat za wcześniejszą spłatę kredytu, zobowiązuje kredytodawcę do przekazania decyzji kredytowej w terminie nie dłuższym niż 21 dni, wprowadza zakaz sprzedaży wiązanej, czyli uzależniania udzielenia kredytu od zakupu przez konsumenta innego produktu finansowego.

 

Bank będzie mógł jednak , tak jak obecnie, proponować oferty promocyjne, w ramach których np. obniży marżę albo prowizję jeśli klient weźmie kartę kredytową czy zainwestuje oszczędności.

 

Obowiązek oferowania restrukturyzacji w razie problemów

 

W myśl ustawy, banki będą miały obowiązek oferowania restrukturyzacji kredytu, gdy kredytobiorca będzie miał kłopot ze spłatą. Dopiero gdy restrukturyzacja nie przyniesie efektu, kredytobiorca będzie miał sześć miesięcy na sprzedaż mieszkania.

 

W praktyce blokuje to bankom możliwość szybkiego wypowiedzenia umowy w razie problemów ze spłatą.

 

W ustawie znalazły się również regulacje zabezpieczające klientów przed reklamami kredytów hipotecznych, które mogłyby wprowadzać w błąd lub budzić oczekiwania dotyczące ich dostępności lub kosztu, które nie zostaną spełnione w rzeczywistości. Informacje o warunkach kredytów hipotecznych mają trafić do tzw. porównywarek internetowych, które mają klientom ułatwić dokonanie wyboru kredytu.

 

Pośrednicy kredytowi będę musieli zarejestrować się w KNF, która na ich rejestrację będzie mieć sześć miesięcy. Zarejestrowani będą musieli wnosić na rzecz KNF 0,3 proc. opłaty pobieranej za pośrednictwo

 

polsatnews.pl, PAP