Jak powiedziała podkom. Anna Szypczyńska z komendy powiatowej policji w Piszu, zajęcia rozpoczną się od przepisów ruchu drogowego.

 

- Zależy nam, żeby amerykańscy żołnierze, poruszający się wozami bojowymi lub samochodami cywilnymi podczas przepustek, wiedzieli jakie są obowiązujące u nas prędkości, znali zasady dotyczące zakazu jazdy po alkoholu i tego, kiedy policjanci mogą zatrzymać prawo jazdy - wyjaśniła.

 

Mazurskie drogi "to nie autostrady"

 

Policjantka przypomniała, że mazurskie drogi "to nie autostrady". Są trudne dla kierowców - wąskie i kręte, z dużą ilością przydrożnych drzew, rosnących blisko krawędzi jezdni. Zastrzegła jednak, że szkolenia będą wyłącznie teoretyczne i nie obejmują praktycznej nauki jazdy.

 

Żołnierze mają też poznać przepisy prawa wykroczeń i kodeksu karnego, w zakresie szeroko rozumianego bezpieczeństwa ich pobytu na Mazurach, zwłaszcza w wolnym czasie spędzanym poza koszarami.

 

Charakter prewencyjny

 

- Chcemy poinformować, za jakie wykroczenia można zostać u nas ukaranym, np. w przypadku spożywania alkoholu w miejscach ustawowo zakazanych, czy zakłócania porządku publicznego - mówiła policjantka.

 

Według niej, zajęcia rozpoczną się po świętach, a policja chce najpierw przeszkolić dowódców. Jak mówiła, potem okaże się, czy oficerowie sami przekażą wiedzę swoim żołnierzom, czy będą potrzebne dalsze szkolenia z udziałem policjantów.

 

Policja zapewnia, że dotychczas nie było żadnych interwencji związanych z żołnierzami NATO, a planowane szkolenia mają wyłącznie charakter prewencyjny.

 

Wielonarodowa batalionowa grupa bojowa NATO, której trzon stanowi ok. 800 żołnierzy z amerykańskiego batalionu kawalerii pancernej, stacjonuje w Orzyszu od końca marca. W skład tej jednostki wchodzą też oddziały z Rumunii i Wielkiej Brytanii, do których dołączą żołnierze z Chorwacji.

 

PAP