Chciał wyeliminować przeciwnika w grze. Nasłał na niego policję. Pierwszemu grozi więzienie, drugi jest ranny

Świat
Chciał wyeliminować przeciwnika w grze. Nasłał na niego policję. Pierwszemu grozi więzienie, drugi jest ranny
Twitter/Jennifer Donelan

Tragiczny w skutkach może okazać się fortel zastosowany przez brytyjskiego gracza komputerowego. By wyeliminować przeciwnika z USA nasłał na niego oddział policji SWAT (Special Weapons and Tactics) podając nieprawdziwe informacje. Amerykanin został ranny podczas interwencji, a Brytyjczykowi grozi do 20 lat więzienia. Policja alarmuje, że tzw. swatting staje się coraz groźniejszym zjawiskiem.

21-letni Brytyjczyk, Robert McDaid z Coventry, zgłosił policji, że 20-letni Amerykanin Tyran Dobbs więzi w swoim domu w Waszyngtonie trzy osoby. Miał rzekomo grozić, że je zabije, jeśli rodziny przetrzymywanych nie zapłacą 15 tysięcy dolarów. W ogóle Dobbs miał być niezwykle groźnym zamachowcem posiadającym ładunki wybuchowe i prawdziwy arsenał broni.

 

Amerykanin ranny w twarz i klatkę piersiową


Policja takiego zgłoszenia nie mogła zbagatelizować. Wysłał pod wskazany adres wysłano oddział z elitarnej jednostki SWAT.


Jej funkcjonariusze wkroczyli do posiadłości Dobbsa raniąc go podczas interwencji wieloma gumowymi pociskami.

 

W wyniku interwencji Dobbs został poważnie raniony w twarz (ma złamaną kość) i w klatkę piersiową. Na nic zdały się próby powstrzymania policjantów przez ojca i kuzyna poszkodowanego, którzy zapewniali, że poszukiwany śpi. Akcja przebiegła błyskawicznie.


Później okazało się, że Tyran Dobbs padł ofiarą rywalizującego z nim w jednej grze Brytyjczyka Roberta McDaida.

 

Pierwszy Brytyjczyk, który może trafić do więzienia za "swatting"

 

Zdarzenie z Waszyngtonu miało wprawdzie miejsce w 2015 r., ale policja dość długo prowadziła śledztwo, by wyjaśnić wszystkie jego okoliczności. W rozmowie z "The Independent" prokurator z Maryland Rod Rosenstein, który został nominowany przez Donalda Trumpa na zastępcę prokuratora generalnego w Departamencie Sprawiedliwości, powiedział: "Współpracujemy z urzędnikami z Wielkiej Brytanii, by upewnić się, czy Robert McDaid zostanie rozliczany ze swoich działań, ponieważ "swattingu" staje się poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa publicznego. " 


Amerykańscy śledczy ustalili ponadto, że za sprawą stał również inny gracz, Amerykanin Zachary Lee. To właśnie on miał namówić  McDaida do wykonania połączenia z policją i rzucenia fałszywych oskarżeń. Obu grozi teraz nawet po dwadzieścia lat więzienia.


Brytyjczyk jest pierwszym obywatelem tego kraju, któremu postawiono zarzuty związane ze zjawiskiem "swattingu".

 

"Swatting" coraz groźniejszym zjawiskiem


"Swatting" polega na ściągnięciu na innego gracza kłopotów poprzez zgłoszenie popełnienia rzekomo bardzo poważnego przestępstwa. Jak informuje brytyjski The Independent - staje się to już poważnym zjawiskiem, które znane jest już od paru lat wśród amerykańskich graczy. Pojedyncze przypadki zdarzały również poza Stanami Zjednoczonymi.

 

The Independent

grz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze