Identyfikacji zamachowca dokonano za pomocą "testów DNA wykonanych na fragmentach (zwłok) odnalezionych na miejscu zdarzenia" - czytamy w komunikacie. Następnie wyniki porównano z informacjami o DNA, które widniało na liście "podejrzanych, którzy zbiegli".

 

Według resortu spraw wewnętrznych Abdullah, pracownik przedsiębiorstwa naftowego, był związany z siatką terrorystyczną, której komórka dokonała również grudniowego zamachu bombowego w kościele koptyjskim w Kairze, gdzie zginęło blisko 30 wiernych.

 

Przyznało się Państwo Islamskie


W oświadczeniu poinformowano również, że "trwają wysiłki" w celu identyfikacji drugiego kamikadze, który także w Niedzielę Palmową przeprowadził zamach na koptyjski kościół w mieście Tanta w delcie Nilu. W obu atakach śmierć poniosło 45 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

 

Do zamachów tych przyznało się dżihadystyczne Państwo Islamskie (IS), podobnie jak do ataku w Kairze.

 

Stan wyjątkowy


W wyniku niedzielnych wydarzeń egipski parlament zatwierdził wprowadzenie przez prezydenta Abd el-Fataha es-Sisiego stanu wyjątkowego na okres trzech miesięcy.

 

Stanowiący około 10 proc. 93-milionowej ludności Egiptu Koptowie uskarżają się od dawna na dyskryminację, do czego doszły w ostatnim czasie częste akty przemocy dokonywane przez islamistów.

 

PAP