"Apelujemy do rządu Węgier o zawieszenie wdrażania tej ustawy" - oświadczył rzecznik Departamentu Stanu USA Mark C. Toner na konferencji prasowej we wtorek wieczorem.

 

Premier zarzuca nieprawidłowości w dyplomach

 

Prezydent Węgier Janos Ader, mimo wielotysięcznych protestów w Budapeszcie i krytyki ze strony licznych intelektualistów, w tym kilkunastu noblistów, podpisał w poniedziałek ustawę, która zdaniem krytyków jest skierowana przeciwko Uniwersytetowi Środkowoeuropejskiemu (CEU). Premier Węgier Viktor Orban zarzucił uczelni naruszenie obowiązujących w kraju przepisów dotyczących przyznawania dyplomów, czemu CEU zaprzecza.

 

Ustawa stanowi, że na Węgrzech będą mogły działać tylko te wydające dyplomy zagraniczne szkoły wyższe spoza UE, które dysponują międzypaństwową umową popierającą ich działalność. Innym warunkiem będzie posiadanie przez nie placówki edukacyjnej w kraju pochodzenia. Uczelnie, które nie spełnią zawartych w nowelizacji warunków, od 1 stycznia 2018 roku nie będą mogły przyjmować nowych studentów. CEU prowadzi placówkę edukacyjną tylko w Budapeszcie.

 

Orban: Soros "podsyca falę imigracji"

 

- Chcemy weryfikacji i dyskusji w celu uwzględnienia wszelkich wątpliwości drogą dialogu z samym uniwersytetem i innymi instytucjami, których to dotyczy - powiedział Toner. Dodał, że ustawa może także zagrozić działalności innych amerykańskich uniwersytetów wydających dyplomy na Węgrzech.

 

Władze węgierskie uzasadniały przyjęcie ustawy tym, że kompleksowa kontrola wykazała nieprawidłowości w funkcjonowaniu 27 z 28 zagranicznych uczelni działających w kraju. Rzecznik frakcji parlamentarnej rządzącego Fideszu Lajos Kosa dodał jednak we wtorek, że sprawa CEU to tylko "poboczny teren działań wojennych" w sporze węgierskiego rządu z Sorosem, a ostateczna batalia dotyczy sprawy migracji.

 

Soros jest od dłuższego czasu ostro krytykowany przez władze węgierskie. Premier Orban oświadczył w lutym, że w coraz większej liczbie państw, "także u nas, w dodatku przed wyborami (parlamentarnymi) w 2018 roku, problemem jest to, że potajemnie próbuje się wpłynąć za pomocą zagranicznych pieniędzy na politykę węgierską".

 

Wspomniał w tym kontekście o "rozciągającym się ponad granicami imperium George'a Sorosa". Orban zarzuca amerykańskiemu finansiście także m.in. podsycanie fali imigracji do Europy.

 

PAP