W ciągu pierwszych kilku dniu pod apelem podpisało się już ponad 15 tysięcy Polaków


Krzysztof Cibor z Greenpeace Polska przekonuje: - Wobec dowodów, które dostarcza nauka, dalsza zwłoka we wprowadzeniu całkowitego zakazu stosowania neonikotynoidów, jest zupełnie nieracjonalna. Dlatego nie dziwi nas duże zainteresowanie naszym apelem. Polki i Polacy nie chcą toksycznych pestycydów na europejskich polach, w sadach i ogrodach - chcą Polski i Europy Przyjaznej Pszczołom.


Liczne badania naukowe - w tym analiza danych przedstawionych przez producentów neonikotynoidów - potwierdzają, że środki te stanowią poważne zagrożenie nie tylko dla pszczół miodnych i dziko żyjących, ale także dla innych gatunków zwierząt: motyli, bezkręgowców wodnych, a nawet ptaków. Toksyczne substancje obecne są nie tylko na polach uprawnych, ale uwalniają się z roślin, które mają ochraniać i są obecne w stężeniach groźnych dla środowiska w glebie, wodzie i dzikiej roślinności również poza uprawami.

 

Propozycja KE: zakaz stosowania najgroźniejszych pestycydów


W związku z tym Komisja Europejska zaproponowała pełny zakaz stosowania trzech, najgroźniejszych pestycydów z grupy neonikotynoidów w Europie na wszystkich rodzajach upraw, poza zamkniętymi szklarniami. Ograniczony zakaz używania tych środków czasowo obowiązuje od 2013 roku.


Głosowanie nad całkowitym zakazem może odbyć się już w maju i do tego czasu Greenpeace Polska będzie zbierać podpisy pod apelem do ministra rolnictwa na stronie act.gp/pszczolyUE.


polsatnews.pl