"Warto, by doszło do debaty ekspertów nt. ustaleń podkomisji smoleńskiej" - Zybertowicz

Polska
"Warto, by doszło do debaty ekspertów nt. ustaleń podkomisji smoleńskiej" - Zybertowicz
Wikimedia.org/Michał460

- Dotychczasowe ustalenia podkomisji ds. katastrofy smoleńskiej i przeprowadzone symulacje, to krok w stronę wyjaśnienia okoliczności tragedii - ocenił we wtorek doradca prezydenta prof. Andrzej Zybertowicz. Według niego, warto, by doszło do debaty naukowej nt. tych ustaleń.

Zybertowicz był pytany we wtorek w TVP Info o poniedziałkowe posiedzenie podkomisji ds. ponownego zbadania przyczyny katastrofy samolotu Tu-154M z 10 kwietnia 2010 r., na którym przedstawiono film obrazujący ustalenia podkomisji


Z filmu wynika, że maszyna została rozerwana eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą. Jak podano przeprowadzone eksperymenty wskazały, że najbardziej prawdopodobną przyczyną eksplozji był ładunek termobaryczny inicjujący silną falę uderzeniową.

 

Zybertowicz: film pokazał, jak wiele pracy wykonano


- Okazało się, że dopiero teraz, pod rządami nowej ekipy, zrobiono symulację komputerową. Na pewno jest to krok w stronę wyjaśnienia okoliczności tragedii. Natomiast jeśli rozumiem stanowisko prezydenta Andrzeja Dudy, to on zakłada, że - tak jak mówił pan (szef podkomisji) Wacław Berczyński - to jest dopiero wstępne podsumowanie. Polskie państwo ostateczną ocenę może wypracować dopiero wtedy, gdy nie będziemy mieli do czynienia ze wstępnym podsumowaniem, tylko z raportem końcowym - powiedział Zybertowicz.


- Wczorajszy film pokazał, jak wiele pracy wykonano, ale jako ktoś, kto nie zna się na katastrofach, ale zna się na metodologii badań naukowych, mogę powiedzieć jak wiele pracy jeszcze musi być wykonane, żeby wątpliwości rozwiać - dodał doradca prezydenta Dudy.


Na pytanie, czy może w tej sytuacji powinna odbyć się zaproponowana przez szefa MON Antoniego Macierewicza debata naukowa pomiędzy ekspertami podkomisji smoleńskiej a Maciejem Laskiem, który należał do Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, kierowaną przez ówczesnego szef MSWiA Jerzego Millera, Zybertowicz przytaknął.

 

- Ona powinna się odbyć, bo część opinii publicznej - oczywiście większość opinii publicznej to nie są eksperci od tragedii lotniczych, ale czytają jedną interpretację - ma poczucie, że to się wydaje przekonujące. Potem słuchają kontrargumentów i mówią: wydaje się, że jednak coś tu nie gra. Potem słuchają odpowiedzi i wytwarza się pewne zamieszanie - zauważył Zybertowicz.

 

Macierewicz: w dowolnym gremium, na dowolnych zasadach, ale naukowych


Jak podkreślił, nie wie, czy do takiej debaty dojdzie, "czy strona byłej ekipy rządowej będzie miała odwagę wziąć w tym udział". - Ale ja bym zachęcał, by w takiej debacie uczestniczyli także przynajmniej jako obserwatorzy eksperci zagraniczni, którzy nie są stroną sporu, bo to by zwiększyło wiarygodność takiej debaty dla opinii publicznej - dodał Zybertowicz.  


We wtorek w Polskim Radiu 24 szef MON Antoni Macierewicz zwrócił się do Macieja Laska z propozycją debaty. Jak mówił, dziesiątki badań, które w poniedziałek były pokazane przez podkomisję, zostały zakończone i mogą być poddane osądowi naukowemu. - W dowolnym gremium, na dowolnych zasadach, ale naukowych, możemy taką dyskusję zrobić - mówił Macierewicz.


Badanie katastrofy smoleńskiej w Polsce przeprowadziła Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, którą kierował ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie, komisja ta stwierdziła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Komisja podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.


Jednym z członków komisji Millera był dr Maciej Lasek - później został on szefem zespołu, który przypominał jej ustalenia.


Decyzją obecnego ministra obrony Antoniego Macierewicza od ponad roku przyczyny katastrofy wyjaśnia podkomisja działająca przy Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.


PAP

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze