Gowin był pytany w radiowej Jedynce o uchwaloną w piątek przez Sejm nowelizację prawa farmaceutycznego, która przewiduje, że prawo otwierania nowych aptek będą mieli tylko farmaceuci oraz wprowadza ograniczenia demograficzne i geograficzne dla nowo tworzonych aptek.

 

Gowin został zapytany, czy jako liberała gospodarczego w rządzie, "boli go serce" po przyjęciu takich rozwiązań.- Boli mnie serce – odpowiedział wicepremier.

 

"Ustawa Szyszki zawierała pewne luki"


Wicepremier był też pytany o znowelizowane przepisy ustawy o ochronie przyrody dotyczące wycinki drzew na prywatnych gruntach.

 

- Co do zasady reforma ministra Szyszko była słuszna natomiast rzeczywiście zawierała pewne luki, które zostały wykorzystane przez deweloperów. Intencją tej zmiany ustawy wprowadzonej przez ministra środowiska było ułatwienia życia normalnym obywatelom, a nie jakaś masowa wycinka drzew przed wszystkim w dużych miastach. To zostało skorygowane moim zdaniem we właściwy sposób - ocenił Gowin.

 

W piątek Sejm znowelizował ustawę o ochronie przyrody, zaostrzając obowiązujące od nowego roku prawo. Po zmianie przepisów właściciel nieruchomości będzie musiał zgłosić chęć usunięcia drzewa do urzędu gminy.


"Czekam na stanowisko prokuratury"


Zapytany o ustalenia podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej, która w poniedziałek przedstawiła wyniki swoich prac, Gowin odpowiedział: "nie jestem w najmniejszej mierze ekspertem od takich spraw".

 

- Sformułowana została wczoraj pewna hipoteza (...). Teraz do tej hipotezy będą się odnosić inne zespoły naukowców, eksperci a przede wszystkim prokuratura. Czekam zwłaszcza na stanowisko prokuratury, która wysłała próbki, cząstki samolotu do badań w zagranicznych laboratoriach - powiedział Gowin.

 

Pytany, czy poniedziałkowa konferencja podkomisji była przełomem, odparł, że jest to ważna konferencja, ponieważ "przedstawiono bardzo spójnie uzasadnianą hipotezę. - O przełomie będziemy mogli mówić dopiero wtedy, kiedy w taki bądź inny sposób odniesie się do tego prokuratura - zaznaczył.

 

PAP