Do zdarzenia doszło 9 maja 2016 r. w miejscowości Święte w gminie Łasin w województwie kujawsko-pomorskim. Roman M. miał w tamtejszym parku całować nastolatki i dotykać w miejscach intymnych.  Oba czyny sąd uznał za ciąg przestępstw. W momencie ich popełniania miał "ograniczoną w stopniu znacznym zdolność pokierowania swoim postępowaniem".

 

Na poczet kary 66-latkowi zaliczono okres tymczasowego aresztowania, który trwał od 12 maja 2016 r. Orzeczony został wobec niego również zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 20 metrów przez 10 lat. Po odbyciu kary pozbawienia wolności zostanie umieszczony w zakładzie psychiatrycznym.

 

Według sądu "kara jest adekwatna"


Jak powiedział na sali rozpraw sędzia Piotr Szadkowski, w trakcie procesu - w porównaniu z aktem oskarżenia - skorygowano zarzuty w odniesieniu do możliwego użycia przemocy czy gróźb w stosunku do jednej z pokrzywdzonych. Ponieważ nie doszło do takich zachowań, nastąpiła zmiana kwalifikacji prawnej czynu.

 

-  Kara 3,5 roku pozbawienia wolności jest zdaniem sądu adekwatna. Należy pamiętać bowiem, że oskarżony nie dopuścił się aktów obcowania płciowego. Fakt zgody małoletnich pokrzywdzonych nie czyni oczywiście jego zachowania bezkarnym, stąd jest wyrok skazujący - dodał sędzia.

 

Proces oraz pełne uzasadnienie wyroku były niejawne.

 

PAP, polsatnews.pl