20 tys. zwiedzających w 3 tygodnie. Tłumy w Muzeum II Wojny

Polska
20 tys. zwiedzających w 3 tygodnie. Tłumy w Muzeum II Wojny
PAP/Adam Warżawa/

Wystawę główną Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku - od momentu jej otwarcia w dniu 23 marca - zwiedziło 20 tysięcy osób. Do placówki nie dotarły dotąd żadne oficjalne prośby o zwrot darów lub depozytów powierzonych Muzeum.

Od piątku do niedzieli placówkę odwiedziło 5,5 tysiąca osób. W tych trzech dniach wstęp na wystawę był bezpłatny. Honorowano jednak rozprowadzone już wcześniej w przedsprzedaży bilety i w rezultacie z darmowych wejściówek skorzystać mogło niewiele spośród dużego grona osób chcących obejrzeć wystawę. Przed kasami, w których wydawano darmowe wejściówki, kolejki ustawiały się na długo przed otwarciem okienek.

 

Jak poinformowała Alicja Bittner z zespołu prasowego Muzeum II Wojny Światowej, w sumie od momentu otwarcia, placówkę odwiedziło około 20 tysięcy osób.

 

Bezpłatnie z powodu połączenia

 

Darmowe zwiedzanie placówki w weekend miało związek z czwartkową decyzją Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o połączeniu Muzeum II Wojny Światowej z Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku i utworzeniu nowej placówki pod nazwą Muzeum II Wojny Światowej.

 

Powstanie nowej instytucji wiąże się z dopełnieniem formalności (m.in. nadaniem nowych numerów NIP itp.) niezbędnych do prowadzenia sprzedaży biletów. Nie wiadomo, jak długo potrwają jeszcze formalności, a - co za tym idzie - jak długo Muzeum można będzie zwiedzać bezpłatnie.

 

Decyzję o połączeniu dwóch gdańskich muzeów i utworzeniu nowego resort kultury podjął dzień po tym, jak Naczelny Sąd Administracyjny uchylił postanowienie WSA w Warszawie wstrzymujące połączenie Muzeum II Wojny Światowej oraz Muzeum Westerplatte do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia w tej sprawie. Jeszcze tego samego dnia - w środę, MKiDN zapowiedziało, że niezwłocznie połączy placówki. W czwartek - po ogłoszeniu decyzji w tej sprawie - resort poinformował też, że p.o. dyrektora nowej placówki został gdański historyk dr Karol Nawrocki.


Możliwa zmiana wystawy głównej


W czwartek, na konferencji prasowej Nawrocki zapytany o to, czy wystawa główna tej placówki zostanie zmieniona, odpowiedział, że "historię przeżywa się raz, a pisze się wiele razy".

 

- W świecie naukowym istnieje oczywistość, że dzieła naukowe podlegają recenzjom, podlegają recenzjom także ze strony opinii publicznej, w związku z czym nie zamykam się na to, że być może pewne środowiska naukowe i opinia publiczna wskażą rzeczy, które należałoby w tym muzeum czy poprawić, czy zmienić- powiedział.

 

Przeciwko jakimkolwiek zmianom w ekspozycji protestowali autorzy projektu wystawy, w tym prof. Paweł Machcewicz, który do momentu utworzenia nowej placówki pełnił funkcję dyrektora Muzeum II Wojny Światowej. Swój sprzeciw wobec zmian wyrażały też osoby, które przekazały Muzeum w depozyt lub w darze swoje rodzinne pamiątki. Część z tych osób, w tym np. b. wicemarszałek Sejmu Olga Krzyżanowska, która przekazała Muzeum pamiątki po swoim ojcu - gen. Aleksandrze "Wilku" Krzyżanowskim, zapowiedziała, że - w wypadku zmian na ekspozycji - wycofa z Muzeum swoje pamiątki.

 

Jak poinformowała w poniedziałek Bittner, jak dotąd do placówki nie dotarła ani jedna oficjalna prośba o zwrot darów lub depozytów powierzonych Muzeum.

 

Kontrowersyjna decyzja ministra o połączeniu muzeów

 

Decyzję o połączeniu dwóch gdańskich muzeów minister kultury wydał we wrześniu 2016 r. Resort uzasadniał tę decyzję względami "organizacyjnymi, finansowymi i merytorycznymi". Wskazywał, że oba muzea mają "zbliżony profil działalności, a ich połączenie pozwoli zoptymalizować koszty przeznaczane z budżetu państwa na ich funkcjonowanie oraz zwiększyć potencjał rozwojowy, a tym samym wzmocnić ich pozycję na muzealnej mapie Polski i świata".

 

Zażalenia na tę decyzję do WSA złożyli dyrekcja dotychczasowego Muzeum II Wojny Światowej, miasto Gdańsk i Rzecznik Praw Obywatelskich. Skarżący zarzucali MKiDN m.in., że podjęło decyzję bez koniecznej - ich zdaniem - konsultacji z Radą ds. Muzeów. Zwrócili też uwagę, że część osób, które przekazały MIIWŚ swoje rodzinne pamiątki po zapowiedzi połączenia placówek nosi się z zamiarem ich odebrania, a miasto Gdańsk zapowiedziało, że może wystąpić do sądu o cofnięcie darowizny działki, na której powstało muzeum. Składając do WSA skargi, wnieśli jednocześnie o wstrzymanie wykonania decyzji o połączeniu placówek do czasu rozpatrzenia przez WSA meritum sprawy.

 

WSA przychylił się do tego wniosku i 30 stycznia wstrzymał wykonanie decyzji resortu. Od tego postanowienia odwołało się ministerstwo kultury. Decyzję o utworzeniu MIIWŚ w Gdańsku ogłosił we wrześniu 2008 r. rząd Donalda Tuska. Budowa obiektu trwała od 2012 do 2016 r., Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 zostało powołane przez resort kultury w grudniu 2015 r.

 

Otwarta dla zwiedzających 23 marca wystawa stała MIIWŚ pokazuje przyczyny, przebieg i konsekwencje światowego konfliktu w aspekcie politycznym i militarnym, ale też w kontekście losów cywilów - Polaków oraz mieszkańców innych krajów. Taka narracja wystawy spotkała się z krytyką części środowisk naukowych i politycznych.

 

Minister kultury Piotr Gliński, pytany kilka dni temu przez dziennikarzy, czy będą dokonywane jakieś zmiany w wystawie stałej dotychczasowego MIIWŚ, odpowiedział, że „to jest przede wszystkim decyzja nowej dyrekcji”. Zaznaczył jednak, że w jego opinii, narracja wystawy głównej powinna opowiadać „o zupełnej wyjątkowości polskiego udziału w II wojnie światowej, i to wielowymiarowej”. - Takie muzeum musi opowiadać o ludzkich wyborach - podkreślał też minister kultury.

 

PAP, polsatnews.pl

ptw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze