Najnowszy bilans zawalenia kamienicy to 6 ofiar śmiertelnych i 4 osoby ranne, wydobyte z gruzowiska. Ofiary to dwóje dzieci, dwóch mężczyzn, kobieta i osoba - prawdopodobnie mężczyzna - którą wydobyto w sobotę po godzinie 21. 

 

Wstępnie wiadomo już, że przyczyną śmierci ofiar katastrofy budowlanej w Świebodzicach były masywne, wielonarządowe obrażenia.

 

Wojciech Kopacki, kierujący akcją ratowników medycznych, powiedział, że tuż po rozpoczęciu akcji ratowniczej przy pomocy strażaków z zawalonego budynku wydostały się najpierw dwie osoby: kobieta i mężczyzna ze stosunkowo niewielkimi obrażeniami, niezagrażającymi życiu. Te dwie osoby zostały natychmiast przewiezione do szpitala w Świebodzicach.

 

Ciężko ranny 13-latek

 

- W następnej kolejności strażacy spod gruzów, po kilkunastu minutach, wydobyli dwoje dzieci, które zostały poddane intensywnym zabiegom resuscytacyjnym na miejscu zdarzenia. Niestety zakres odniesionych obrażeń i konsekwencje tego (...) nie dały sukcesu, musieliśmy stwierdzić zgon - poinformował. Powiedział, że trzecie dziecko zostało przewiezione śmigłowcem LPR do szpitala we Wrocławiu.

 

Zastępca dyrektora Lotniczego Pogotowia Ratunkowego poinformował Polsat News, że zginęły dzieci w wieku szkolnym - 12 i 13 lat. 

 

To 13-letni chłopiec, ciężko ranny. Oprócz tego w szpitalu w Świdnicy jest czwarta osoba, mężczyzna z urazem kończyn.

 

Na czas akcji ratunkowej zamknięto ulicę biskupa Krasickiego, przy której stała zawalona kamienica. Policja ogrodziła też część ulicy Młynarskiej, która łączy się z Krasickiego. Plac za murem graniczącym z ulicą Młynarską zaadaptowano na tymczasowe lądowisko dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

 

Na ulicy Młynarskiej rozstawiono namioty, w których mogą zjeść posiłek pracujący na gruzowisku strażacy. W jednym z namiotów znajduje się sztab, w którym pracują służby, inny przeznaczono dla dziennikarzy.

 

Służby zdecydowały o ewakuacji mieszkańców trzech sąsiednich kamienic. Mogą oni zgłaszać się do środka pomocy społecznej, który zapewni im nocleg.

  

Dwukondygnacyjny  budynek mieszkalny zawalił się w sobotę około godz. 9:00 rano w Świebodzicach (woj. dolnośląskie). Na początku na miejscu pracowało 10 zastępów straży pożarnej oraz ekipy do poszukiwania osób w zawalonych budynkach wyposażone w psy i sprzęt do nasłuchu dźwięków dochodzących z rumowiska.

 

 

Sztab kryzysowy kieruje akcją ratowniczą

 

Zwołano sztab kryzysowy, w którego skład weszli m.in. przedstawiciele nadzoru budowlanego.

 

Telewizja Polsat News zdobyła zdjęcia z drona, który przeleciał nad miejscem katastrofy. Na nagraniu widać, że strażacy prowadzą intensywną akcję ratunkową i cegła po cegle usuwają gruzowisko poszukując ofiar w rumowisku. Widać także skalę zdarzenia. Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu Daniel Mucha poinformował, że w wyniku katastrofy zawaliły się dwie kondygnacje kamienicy.

 

- To jest około 80 proc. tego budynku - powiedział. Podał także, że prawdopodobną przyczyną katastrofy jest wybuch gazu. Na  filmie, który publikujemy poniżej widać, że kamienica została doszczętnie zniszczona.

 

 

 

 

Część lokatorów była poza domem

 

Na miejscu pojawiły się ekipy poszukiwawcze m.in. z Wałbrzycha, wyszkolone psy, specjalistyczny sprzęt termowizyjny i oraz geofony, dzięki którym można wychwycić w gruzowisku bardzo ciche dźwięki.

 

Jak przyznał komendant, w budynku było zameldowanych 18 osób, pojawiły się także informacje, że u jednej z rodzin przebywali goście.

 

Na konferencji prasowej o godzinie 14:00 wojewódzki komendant Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Adam Konieczny powiedział, że część mieszkańców zawalonej kamienicy w chwili katastrofy była poza domem, w mieście.

 

Powołano specjalną komisję ds. zbadania katastrofy

 

Oględziny zawalonego budynku zostaną przeprowadzone po zakończeniu akcji ratunkowej - powiedział obecny na miejscu katastrofy w Świebodzicach Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego Jacek Szer.

 

Szer poinformował, że została powołana komisja ds. zbadania przyczyn katastrofy.

 

 

Zamknęli główny zawór gazu

 

O godzinie 12:00 odbyła się w Świebodzicach konferencja służb zapowiedziana przez MSWiA. W briefingu wziął udział wojewoda dolnośląski i wojewódzki komendant Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Adam Konieczny poinformował, że służbom gazowym udało się zamknąć główny zawór gazu dla budynku - co podniosło bezpieczeństwo akcji ratowniczej.

 

Burmistrz Świebodzic Bogdan Kożuchowicz zadeklarował, że miasto zapewni wsparcie poszkodowanym. Dziękował za deklaracje takiej pomocy, jakie do niego napływają. Jak ujawnił, zawalony budynek był po renowacji dachu i instalacji, dokonywanej przez zarządzającą nim wspólnotę mieszkaniową.

 

 

 

Natychmiastowa akcja poszukiwawcza

 

Strażacy przystąpili do akcji niemal od razu po zawaleniu budynku. Od razu udzielili pomocy pierwszym poszkodowanym mieszkańcom.

 

Młodszy brygadier Jacek Kurczyński z Państwowej Straży Pożarnej w Świdnicy poinformował, że budynek przy Krasickiego to stara kamienica dwukondygnacyjna.

 

Portal RMF24.pl poinformował, że przed zawaleniem domu w okolicy słychać było ogromny huk - miał być słyszany w promieniu 1 kilometra.

 

Jedno z pierwszych nagrań wideo z miejsca katastrofy zamieścił serwis doba.pl:

 

 

 

MSWiA podało po południu, że w akcji ratowniczej biorą udział cztery grupy poszukiwawczo-ratownicze, 7 psów, 35 pojazdów oraz 140 ratowników.

 

 

 

 

Zdjęcia m.in. dzięki portalowi doba.pl.

 

polsatnews.pl, swidnica24.pl, doba.pl, PAP, fot. PAP/Maciej Kulczyński