Napastnik, który uprowadził ciężarówkę wjechał nią w piątek po południu w tłum na głównej handlowej ulicy Sztokholmu, Drottninggatan, a następnie uderzył w dom towarowy Alhens. Zginęły cztery osoby, a 15 zostało rannych.

 

W związku z atakiem policja zatrzymała w piątek wieczorem mężczyznę. Zastosowano wobec niego najwyższy w szwedzkim systemie prawnym stopień podejrzenia o popełnienie przestępstwa terrorystycznego.

 

Policja: kierował ciężarówką

 

- Osoba ta została aresztowana jako ta, która kierowała ciężarówką. Mogą być z nią powiązane inne osoby, lecz tego obecnie jeszcze nie wiemy - powiedział rzecznik policji Lars Bystroem.

 

Szwedzka prokuratura, a także policja nie podały tożsamości zatrzymanego.

 

- Tak, to najprawdopodobniej on - powiedział w sobotę rzecznik policji Lars Bystroem agencji AP. Odmówił potwierdzenia doniesień mediów, że podejrzany to 39-letni Uzbek sympatyzujący z Państwem Islamskim.

 

Rzecznik nie chciał potwierdzić, bądź zaprzeczyć doniesieniom mediów, że policja znalazła w uprowadzonej ciężarówce torbę z materiałami wybuchowymi.

 

We wtorek decyzja o aresztowaniu

 

Korespondent Polsat News Tomasz Lejman, który jest w Sztokholmie dowiedział się, że zatrzymany mężczyzna został już powiązany przez śledczych z dostępnymi dowodami zebranymi od piątku w prowadzonym w tej sprawie śledztwie. Według niego informacje te pozwoliły na przedstawienie zarzutu.

 

Wcześniej prokurator Hans Ihrman poinformował, że zatrzymany mężczyzna jest podejrzany o terroryzm i zabójstwa i do południa we wtorek zostanie poddany wstępnemu przesłuchaniu, bądź zwolniony.

 

We wtorek podejrzany ma stanąć przed sędzią, który zdecyduje, czy domniemany sprawca zostanie aresztowany tymczasowo na trzy miesiące. W tym czasie śledczy będą szukać kolejnych dowodów i świadków, które pozwoliłyby wzmocnić zarzuty.

 

Doniesienia o kolejnych zatrzymaniach

 

Szwedzka telewizja SVT podała wcześniej, powołując się na źródła policyjne, że w piątek późnym wieczorem policja zatrzymała drugiego mężczyznę. Według SVT możliwy jest związek między tymi mężczyznami.

 

Policja nie potwierdziła jednak zatrzymania drugiego mężczyzny.

 

Rzecznik policji zapowiedział, że kolejnych komunikatów należy się spodziewać nie wcześniej niż około południa.

 

Ranni wychodzą ze szpitala

 

 

 

Szpital Karolinska w Sztokholmie poinformował w sobotę, że sześć poszkodowanych w ataku osób zwolniono do domu, a w klinice pozostało jeszcze ośmioro dorosłych i jedno dziecko.

 

- Krótko po godzinie drugiej w nocy w sobotę policja odtransportowała ciężarówkę. Odprowadzono ją na parking policyjny - poinformował korespondent Polsat News Tomasz Lejman, który przypomniał, że pojazd należał do jednego z browarów i rozwoził jego produkty.

  

Miejsce ataku wciąż jest ogrodzone policyjnymi taśmami i pilnowane przez funkcjonariuszy, w tym miejscu wciąż trwa śledztwo. Obszar ten pozostanie prawdopodobnie zamknięty jeszcze przez dłuższy czas.

 

Na znak żałoby opuszczono do połowy flagi w Sztokholmie na pałacu królewskim, siedzibie rządu, parlamentu i miejskim ratuszu.

 

PAP